1 / 6

Prezesi spółek wodociągowych i prawnicy spotkali się w Hotelu Remes w podpoznańskiej Opalenicy. Podsumowali „kampanię taryfową” i pierwsze półrocze współpracy branży z państwowym regulatorem – przedsiębiorstwem Wody Polskie.

Ostatnie miesiące to okres wielkich zmian dla branży wod-kan. W życie weszły dwie kluczowe ustawy i dwa ważne rozporządzenia. Tylko w przypadku rozporządzenia taryfowego przeprowadzono rzeczywiste konsultacje społeczne. Dzięki temu w tym akcie prawnym nie znalazły się zapisy niekorzystne albo krzywdzące przedsiębiorców działających w obszarze usług wodno-ściekowych.

Konsultacje ważne dla jakości prawa

Pozostałe akty nie były konsultowane i zawierają błędy. Wiadomo, że będzie nowelizacja ustawy Prawo wodne, spodziewana jest też duża nowelizacja ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i odbieraniu ścieków. Na spotkaniu w Opalenicy rozmawiano też o kampanii taryfowej i współpracy z regionalnymi zarządami gospodarki wodnej reprezentującymi Wody Polskie „w terenie”.

– Już dawno powinniśmy być po zatwierdzeniu taryf, a nawet regulaminów, ale kampania taryfowa ciągle trwa. Niektóre spółki nadal czekają na zatwierdzenie taryf. Tak jak się spodziewaliśmy, Wody Polskie mogły tylko pobieżnie zbadać wnioski złożone przez spółki wodociągowe. Jak się okazało, ok. 80 proc. z nich przewidywało podwyżki – mówił mecenas Łukasz Ciszewski z kancelarii Zygmunt Jerzmanowski i Wspólnicy. – Koszty spółek są realne, więc te podwyżki są uzasadnione – stwierdził.

Zdaniem Ciszewskiego regionalne zarządy gospodarki wodnej zatwierdzające taryfy w większości wypadków się sprawdziły. Były jednak zarządy, które działały gorzej. – My przygotowywaliśmy wnioski taryfowe dla około 100 podmiotów. Wiele spółek ma już zatwierdzone taryfy, ale są też takie, które ciągle czekają. Jedne zarządy działały bardzo sprawnie, inne były bardzo wolne – powiedział.

RZGW pracowały nierówno

Branża wod-kan oceniła, że bardzo dobrze pracowało się z RZGW w Poznaniu i RZGW we Wrocławiu. Gorzej oceniane jest RZGW w Warszawie. Warszawski RZGW nie wzywał do uzupełnienia braków we wnioskach taryfowych, a zdaniem prawników jest to niezgodne z Kodeksem Postępowania Administracyjnego i może być podstawą do zaskarżenia decyzji podjętych przez ten zarząd.

Współpracę ze „swoim” RZGW (Wrocław) dobrze ocenia Agata Ostapiuk, prezes Miejskiego Zakładu Gospodarki Komunalnej w Nowej Soli. – Podejście było indywidualne. RZGW bez zapytań zatwierdziło nasze taryfy – powiedziała.

Andrzej Wójtowicz z Wodociągów Słupsk także chwalił współpracę z RZGW Gdańsk. Narzekał jednak na nieliczną obsadę personalną. – W końcowej fazie wnioskami taryfowymi zajmowały się tylko dwie osoby. Okazało się, że w w naszym wniosku nie są zaparafowane wszystkie strony. Wydłużono nam przez to zatwierdzenie taryf o 30 dni – zauważył.

Andrzej Wdowiak, prezes zarządu PWiK w Szczecinku także zauważył różnice we współpracy z zarządami gospodarki wodnej. Jego przedsiębiorstwo działa na terenach dwóch zlewni, zatem podlega pod dwa zarządy. – RZGW Bydgoszcz zatwierdziło nam wszystkie cztery taryfy, RZGW Szczecin nie zatwierdziło nam jeszcze żadnej z dwóch – powiedział.

Zdaniem uczestników spotkania – zarówno prawników, jak i prezesów spółek komunalnych – organ regulacyjny musi się jeszcze dużo nauczyć. Przede wszystkim każdy zarząd powinien pracować podobnie i podejmować decyzje w oparciu o te same przesłanki. – Kolejna kampania taryfowa za trzy lata będzie dużo trudniejsza, bo Wody Polskie będą badać więcej we wnioskach taryfowych niż tylko podwyżki – podsumował mec. Łukasz Ciszewski.

Organizatorzy zadeklarowali, że na przyszłoroczne spotkanie zaproszą przedstawiciela Wód Polskich.

UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

Skomentuj