Aby złapać nieuczciwych mieszkańców na gorącym uczynku, łódzki zakład wodociągowy zaopatrzył się w specjalistyczny sprzęt służący do ujawniania „dzikich” wpustów do kanalizacji. Urządzenie do zadymiania kanałów pomoże przede wszystkim w wykrywaniu nielegalnych przyłączy, którymi odprowadzana jest z posesji deszczówka.

Odprowadzanie deszczówki do kanalizacji sanitarnej jest niezgodne z przepisami, woda z opadów zwiększa bowiem objętość ścieków w kanałach, a tym samym powoduje znaczny wzrost kosztów pracy Grupowej Oczyszczalni Ścieków w Łodzi. Zdarza się, że właściciele nieruchomości nawet nie wiedzą o tym, że łamią prawo. Łódzki Zakład Wodociągów i Kanalizacji zapowiada, że nie będzie ujawniał planów użycia zadymiarki, aby zachęcić właścicieli nieruchomości do tego, aby zawczasu sprawdzili dokąd trafia deszczówka z ich posesji.

Dym wskaże zapomniane kanały

Zadymiarka będzie również przydatna pracownikom ZWIK do odnajdywania starych kanałów pofabrycznych, których nie ma w miejskich mapach. Dym pomoże też w lokalizacji przysypanych ziemią włazów kanalizacyjnych, studzienek rewizyjnych i wywietrzników kanałów. Posłuży również do wykrywania przypadków nielegalnego odprowadzania ścieków bytowych i przemysłowych do kanalizacji deszczowej lub bezpośrednio do łódzkich rzek.

Łódzki zakład wodociągowy dysponuje już robotami wyposażonymi w kamery. To bardzo skuteczne narzędzie do wykrywania nielegalnych przyłączy do kanalizacji. Są jednak sytuacje, w których nie można użyć robota, wówczas pracownicy ZWIK będą zadymiać fragmenty kanałów. O tym, że istnieje nielegalne przyłącze z domu świadczyć będzie uchodzący rynnami dym. Urządzenie ma bardzo dużą wydajność. W ciągu godziny może wytworzyć taką ilość dymu, która wypełniłaby np. halę o kubaturze 60 tys. metrów sześciennych.

Brygada tropiąca oszustów

W ZWIK działa specjalny zespół do wykrywania przypadków nielegalnego odprowadzania ścieków. W tym roku zostało wykrytych szesnaście nielegalnych podłączeń do sieci wodociągowej i kanalizacyjnej. W latach 2013-2015 wykryto takich przypadków 150.

Pracownicy laboratorium ZWIK kontrolują też czystość wód, które podczas deszczów i roztopów śniegu trafiają z kanalizacji deszczowej bezpośrednio do rzek. Próbki do badania wód opadowych pobierane są aż w dwustu punktach w mieście. W ten sposób skutecznie wykrywane są przypadki nielegalnego odprowadzania ścieków kanałami deszczowymi do rzek.

Czytaj więcej

Skomentuj