Mieszkańcy gminy Gródek nad Dunajcem (woj. małopolskie) mają zakaz picia wody z kranu z powodu zanieczyszczenia bakteriami coli i paciorkowcami kałowymi – podaje Radio Kraków. Spółka odpowiedzialna za dostawy wody mogła zatajać tę informację od początku września.

Z początkiem miesiąca u mieszkańców wsi Tropie zaczęły występować objawy chorobowe, wielu z nich cierpiało na te same dolegliwości. Wystąpiło podejrzenie, że przyczyną choroby jest skażenie wody. Lokalna spółka wodociągowa jednak nie informowała o takim zdarzeniu.

Jak podaje RMF, zaniedbania ostatecznie ujawnił Marian Lupa, prezes spółki, która wcześniej zarządzała wodociągiem w Tropiu. Oświadczył on, że kontaktował się z laboratorium, gdzie badano próbki wody z miejscowości. Tam dowiedział się, że 1 września wyniki badań zostały przedstawione obecnie zarządzającej wodociągami spółce. Woda była skażona, a wodociąg powinien zostać zamknięty.

Przedstawiciele spółki “Dunajec” zarządzającej wodociągiem w Tropiu, zapewniają, że ustalają przyczyny zdarzenia – podaje serwis Interia.pl. Wodociągowcy twierdzą, że nie zataili informacji przed mieszkańcami. Prezes spółki Edward Witek tłumaczył się, że wiadomość o skażeniu przedsiębiorstwo otrzymało w piątek, 2 września po godz. 14:00 i dlatego trudno było poinformować mieszkańców. Spółka deklaruje że mimo wszystko zareagowała od razu. – Podjęliśmy bezpośrednie działania zapobiegawcze – zapewniał prezes.

Mieszkańcy gminy są zbulwersowani. Tym bardziej, że to rzekomo nie pierwszy raz kiedy spółka Dunajec nie poinformowała mieszkańców o skażeniu. Sprawą obecnie zajmuje się sanepid, o wszystkim poinformowano także prokuraturę.

Czytaj więcej

Skomentuj