Rozporządzenie ministra gospodarki, które zakazuje składowania określonych rodzajów odpadów o kaloryczności powyżej 6 MJ/kg zrodziło wiele problemów w funkcjonowaniu zakładów zagospodarowania odpadami. Czy narastające problemy nie są sygnałem do rozważenia zmiany nietrafionych regulacji?

Stabilizat wyjściem z sytuacji?

– Czy rzeczywiście zakaz składowania frakcji wysokokalorycznej spowoduje zmianę sposobu przetwarzania odpadów w instalacjach MBP, aby powstawało jak najwięcej odpadów nadających się do odzysku i recyklingu albo do termicznego przekształcenia? – zastanawia się Anna Specht-Schampera, radca prawny, partner w Kancelarii Prawnej Schampera, Dubis, Zając. A odpowiedź jest krótka: niestety, nie. Sprawa bowiem dotyczy również odpadu powstałego w procesach biologicznego przetwarzania odpadów, o kodzie 19 05 99, tzw. stabilizatu, którego nie objęto w załączniku nr 4. Odpad ten zdefiniowany został przez nieobowiązujące już dzisiaj Rozporządzenie Ministra Środowiska z 11 września 2012 r. w sprawie mechaniczno-biologicznego przetwarzania zmieszanych odpadów komunalnych (DzU z 2012 r. poz. 1052), a w konsekwencji ujęty został w zezwoleniach na prowadzenie instalacji MBP.

– Stabilizat jest unieszkodliwiany przez składowanie. Rozporządzenie o MBP określało wymagania dla stabilizatu w zakresie straty prażenia, zawartości węgla organicznego i wartości AT4, jednak po utracie jego mocy nie ma już wymagań dla stabilizatu (chyba że wynikają one z zezwoleń, jednak częstą praktyką było określanie parametrów dla stabilizatu „zgodnie z rozporządzeniem o MBP”) – wyjaśnia Anna Specht-Schampera.

Załącznikiem nr 4 nie objęto także odpadu o kodzie 19 12 10 – odpady palne (paliwo alternatywne). W efekcie takie rozwiązania ustawodawcy – w braku obecnie możliwości termicznego przekształcania odpadów – zmuszają prowadzących instalacje do zmiany kodu odpadu wytwarzanego na instalacji, w szczególności odpadu o kodzie 19 12 12 na odpad o kodzie 19 05 99. W celu uniknięcia zakazu składowania odpady na instalacji MBP wystarczy po prostu poddać procesowi biologicznego przetworzenia i dalej składować. Część prowadzących instalacje MBP ogłosiła przetargi na odbiór i zagospodarowanie frakcji 19 12 12. Problem zagospodarowania odpadów „kalorycznych” przesunięto więc dalej – stabilizat można bez przeszkód skierować do składowania.

Marek Kundegórski ze Sweco (dawniej Grontmij Polska), jednej z firm konsultingowych, zajmującej się doradztwem w prawie ochrony środowiska, wskazuje, że obecnie, przy braku rozporządzenia MBP i równocześnie wobec nierealnego do osiągnięcia w oparciu o istniejącą infrastrukturę zakazu składowania tzw. frakcji energetycznej, posiadany przez instalacje zakres pozwoleń ma dość duże znaczenie. – Analiza wydanych pozwoleń, tego, czy wskazane są w nich konieczne do osiągnięcia parametry stabilizacji, wymagania dotyczące badań, na ile realne są moce przerobowe części biologicznej instalacji, ma obecnie niebagatelne znaczenie – dowodzi Kundegórski. – Przewagę w zaistniałej sytuacji uzyskują ci, którzy w decyzjach mają zapisane najbardziej ogólne wymagania lub odwołania do nieistniejącego rozporządzenia. W jeszcze lepszej sytuacji mogą być ci, którzy teraz występują o decyzje.

A co z kontrolą?

Podczas lutowej konferencji „Eksploatacja i rekultywacja składowisk odpadów” zorganizowanej przez Abrys przedstawiciele RIPOK-ów wskazywali, że warto by było skontrolować odpady kierowane na składowiska. Podczas tego spotkania Agata Bucko-Serafin z WIOŚ w Katowicach wspomniała, że inspekcja nie prowadzi cyklu kontrolnego, który dotyczyłby firm wywożących odpady na składowiska.

Praktycznie nie jest też możliwe wyegzekwowanie stosowania takiego zakazu. – Można tak kreatywnie przygotować dokumentację, że nie powstaną, albo teoretycznie nie zostaną złożone na składowisku, problemowe odpady – uważa Andrzej Sobolak. – Jednostkowe odpady nie mają oznakowania, pod jakim kodem zostały złożone, i tym samym nie można z samego stwierdzenia obecności odpadów kalorycznych na składowisku wywieść, że są tam one niezgodnie z obowiązującym rozporządzeniem.

– Retorycznym jest pytanie, czy możemy w Polsce aktualnie zagospodarować dodatkowo kilka milionów ton frakcji niespełniających wymagań rozporządzenia Ministra Gospodarki o zakazie składowania. Fakt, że na rynku pojawiają się podmioty odbierające te odpady z instalacji RIPOK, nie oznacza, że trafiają one następnie do instalacji zajmujących się odzyskiem energetycznym – wskazuje również Mariusz Rajca, prezes zarządu TOMRA Sorting, firmy dostarczającej technologie do RIPOK-ów. – W skali kraju obserwuje się więcej negatywnych niż pozytywnych skutków wejścia w życie rozporządzenia. Szereg podejmowanych działań ma na celu „obejście” rozporządzenia. Rozwój procesów, wysiłki osób kierujących instalacjami oraz środki finansowe po raz kolejny nie są wykorzystywane w optymalny sposób.

wykres

 

(Nie)przypadkowe pożary

Niektórzy przedstawiciele RIPOK-ów posiadających składowiska problem z zagospodarowaniem frakcji wysokokalorycznej postanowili przeczekać. Stworzono w tym celu tzw. magazyny. – Słyszałam o przypadkach takiego magazynowania, jednak nie będę się zastanawiać, w jaki sposób można magazynować tego rodzaju odpad. Pamiętajmy też, że to frakcja wysokokaloryczna i mogą się zdarzać samozapłony – mówi Jolanta Jabłońska-Wojciul.

1
2
3
UDOSTĘPNIJ

Czytaj więcej

2 Komentarze

  1. gdyby branza i ministerstwo wczesniej sluchalo co NGOsy maja do powiedzenia to by te problemu mozna bylo przewidziec. Potrzebne jest myslenie systemowe.
    Te problemy to tylko czesc walacego sie calego systemu. Musimy gdzie indizej obrac priorytety aby zaczac naprawiac system. Bardziej wmajac na uwadze hierarchie postepowania z odpadami.

    Opinia NGOsow z grudnia 2015 roku na temat tego rozporzadzenia znajduje sie tutaj: http://www.otzo.most.org.pl/zwe/zakaz_skladowania_rozporzadzenie_MG_list.pdf

    z pozdrowieniami,
    Piotr

Skomentuj