Główny Urząd Statystyczny opublikował nowe dane dotyczące gospodarki odpadami w Polsce, z których wynika, że możemy nie osiągnąć założeń Krajowego planu gospodarki odpadami. Dane wskazują także na nieszczelność systemu czy nieprecyzyjną definicję odpadów komunalnych – zauważa branża.

Według ostatnich statystyk GUS w 2015 r. w Polsce zebranych zostało ponad 10,8 mln ton odpadów komunalnych – o 5,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Na jednego mieszkańca Polski przypadało średnio 283 kg zebranych odpadów komunalnych, a więc o 15 kg więcej niż w 2014 r.

Nie cichną jednak komentarze sugerujące, że dane Głównego Urzędu Statystycznego nie do końca odzwierciedlają rzeczywisty stan gospodarki odpadami w Polsce. Branżowcy wskazują m.in. na nieprecyzyjne definicje przyjęte przez ośrodek badań, a przez to – niską wiarygodność danych.

Problematyczne rozbieżności i nieszczelny system

Jednym z elementów, które wskazują na niską wiarygodność danych GUS są duże rozbieżności w deklarowanych poziomach zebranych odpadów.

– Średnia masa zebranych od statystycznego Polaka odpadów komunalnych na poziomie 283 kg już tylko w ujęciu wojewódzkim pokazuje z jaką rozbieżnością mamy do czynienia (od 166 do 340 kilogramów per capita rocznie) – zauważa Andrzej Gawłowski, dyrektor biura Celowego Związku Gmin MG-6 w Gorzowie Wielkopolskim.

– Na poziomie powiatowym, czy tym bardziej gminnym, te różnice są z pewnością jeszcze większe. Nie można więc w oparciu o jedynie średnią matematyczną opierać decyzji o systemie gospodarki odpadami. Źródłem decyzji powinny być wiarygodne dane odniesione do konkretnego obszaru – przestrzega A. Gawłowski.

Czytaj także >>> Polacy produkują coraz więcej śmieci. Na głowę to już ponad 280 kg rocznie

Zastanawiający może być także łączny tonaż zebranych odpadów, który jest mniejszy o ok. 1 mln ton od prawdopodobnej masy odpadów wytworzonych. – Ile z tego wylądowało na składowiskach bez rejestracji lub wypełniło doły, wyrobiska czy leśne dukty? – pyta A. Gawłowski.

Według dyrektora biura Celowego Związku Gmin MG-6 wyraźnie wskazuje to na potrzebę zdecydowanego uszczelnienia systemu. Pomóc w tym mogłyby, jak mówi A. Gawłowski, nowe standardy zbiórki oparte m.in. na systemach RFID, chipach, kodach kreskowych i wagach samochodowych.

Sposobem na uszczelnienie systemu mogłaby być także baza danych o odpadach, nad którą pracuje Ministerstwo Środowiska. Ta jednak, na podstawie zapisów nowelizacji ustawy o ZSEE z września ubiegłego roku, może powstać nawet dopiero w styczniu 2018 r.

Poziom selektywnej zbiórki a unijne zobowiązania

Z danych opublikowanych przez GUS wynika również, że zwiększyła się ilość odpadów zbieranych selektywnie w ogólnej ilości odpadów komunalnych z 19,8 proc. w 2014 r. do 23,4 proc. w roku 2015. Należy jednak pamiętać, że według Krajowego planu gospodarki odpadami, który w lipcu tego roku podpisała premier Beata Szydło i unijnej dyrektywy o odpadach (Dz. Urz. UE L 312 z 22 listopada 2008 r.) do 2020 r. Polska powinna osiągnąć 50-procentowy poziom recyklingu frakcji papieru, metali, tworzyw sztucznych i szkła*, który nie będzie możliwy do osiągnięcia bez drastycznej poprawy poziomu selektywnej zbiórki.

– Należy pamiętać, że wskaźnik dotyczący masy selektywnie zebranych odpadów komunalnych nie jest tożsamy ze wskaźnikiem dotyczącym surowcowych frakcji odpadów komunalnych poddanych recyklingowi i przygotowaniu do ponownego użycia – przypomina Tomasz Styś z Instytutu Sobieskiego.

I dodaje, że w tym drugim przypadku warto analizować dotychczasową dynamikę wzrostu poziomu recyklingu w kolejnych latach (w latach 2011 – 2014 średniorocznie o ok. 3,5 punktu proc. i – wg informacji Ministerstwa Środowiska – w 2015 r. o ok. 0,7 punktu proc.) oraz wymogi prawne, czyli konieczność osiągania wzrostu o 10 punktów proc. rok do roku od 2018 r. – W takim przypadku sytuacja nie wygląda już tak różowo, zaś osiągnięcie poziomów docelowych w 2020 r. trzeba uznać za przynajmniej problematyczne – ocenia T. Styś.

Zobacz także >>> Znamy ostateczny kształt Krajowego planu gospodarki odpadami 2022!

Nie brakuje jednak też głosów optymistycznych co do poziomu selektywnej zbiórki odpadów w Polsce. – Cieszy wzrost wagi selektywnie zebranych odpadów oraz ich udział w całkowitej masie odpadów zebranych. Przyrost rzędu 13 kilogramów w ciągu roku pokazuje jak wielkie jeszcze mamy w tym względzie rezerwy – prognozuje A. Gawłowski. – Zwłaszcza w tych (640) gminach, gdzie nie wprowadzono selekcji odpadów zgodnej z założeniami planowanego rozporządzenia Ministra Środowiska – dodaje.

Zdaniem dyrektora biura Celowego Związku Gmin MG-6 wdrożenie takiego systemu, udostępnienie właściwej infrastruktury, edukacja i informacja, kontrola systemu oraz związane z tym zachęty i kary mogą wręcz skokowo wpłynąć na masę selektywnie zbieranych odpadów.

– Inną kwestią jest, czy będzie jak zebrane odpady surowcowe doczyścić i posegregować tak, by uzyskać frakcje handlowe. Firmy recyklingowe przyjmą bowiem każdą ilość surowca, pod warunkiem, że jest to surowiec czysty – zauważa A. Gawłowski

Odpady (nie)komunalne na dzikich wysypiskach

Według GUS o 16,6 proc. spadła także liczba dzikich wysypisk w Polsce. Tutaj, jak zauważają eksperci, istnieje przede wszystkim problem z definicją i to nie samych wysypisk, ale odpadów, które na nich się znajdują.

– W przypadku dzikich wysypisk niezwykle trudno jest ocenić, czy odpady te mają charakter komunalny, czy też nie – mówi Maciej Kiełbus z kancelarii Dr Krystian Ziemski & Partners.

– Wynika to z niezwykle nieprecyzyjnej definicji odpadu komunalnego. Kwestia ta jest szczególnie widoczna w przypadku odpadów budowlanych i rozbiórkowych oraz “wielkogabarytów”. Niestety brak jest także analiz dotyczących przyczyn powstawania tego typu miejsc – dodaje M. Kiełbus.

Jak jeszcze skuteczniej likwidować dzikie wysypiska? Wyjściem mogą być kolejne inwestycje w PSZOK-i, chociaż, zwłaszcza na terenach niezurbanizowanych, może to nie przynieść rezultatów – twierdzi M. Kiełbus.

– Gminy muszą poszukiwać w tym zakresie optymalnych rozwiązań dostosowanych do lokalnej specyfiki. Przestrzegałbym w tym zakresie przed standaryzacją rozwiązań, którą usilnie próbuje się wprowadzić w niektórych obszarach gospodarki odpadami komunalnymi – ocenia ekspert.


*Aktualizacja (4.11.2016): w celu doprecyzowania informacji pierwotne brzmienie tekstu “do 2020 r. Polska powinna osiągnąć 50-procentowy poziom recyklingu odpadów selektywnie zbieranych” zostało zmienione na “do 2020 r. Polska powinna osiągnąć 50-procentowy poziom recyklingu frakcji papieru, metali, tworzyw sztucznych i szkła”.

Czytaj więcej

10 Komentarze

  1. Mędrzec Styś wszędzie się wypowiada, wszędzie ma referaty a gospodarka odpadami w Polsce w złym stanie. Po co nam tacy mędrcy, którzy klepią te same, nie efektywne recepty

  2. Dodam jeszcze że zamierzam przedmiotową sprawą zainteresować NIK oraz UOKiK, ponieważ istnieje zagrożenie że za błędy zapłaci w przyszłości Kowalski w postaci podwyżki opłat za odbiór odpadów.

  3. Nie osiągniemy założeń przez błędne Rozporządzenia Ministra Środowiska dotyczące ograniczenia odpadów ulegających biodegradacji oraz poziomów recyklingu, a także nie podjęcie żadnych działań w zakresie prawidłowej sprawozdawczości.W moim artykule w Przeglądzie Komunalnym ( Nr10/2015r.)piasałem że gminy powinny być zobowiązane do przeprowadzenia badań dotyczących ilości ,objętości,masy i morfologii wytwarzanych odpadów na podstawie przeprowadzanych wiarygodnych badań.Moje wnioski do projektu KPGO nie zostały uwzględnione ,w tym bardzo istotny dotyczący rewizji w/w Rozporządzeń MŚ zawierających ewidentne błędy które opisałem w artykule “Rozporządzenia do poprawki” w Przeglądzie Komunalnym (Nr12/2014).Podsekretarz stanu w poprzednim rządzie przyznał rację moim argumentom a obecna Wicedyrektor Departamentu Pani Małgorzata Szymborska zapewniła że resort podejmie stosowne działania celem wyeliminowania błędów. Niestety w nowym KPGO pozostawione stare błędne zapisy, co świadczy o zachowawczości i zupełnej indolencji przedstawicieli resortu Ministerstwa Środowiska.

  4. DO REDAKCJI – w tekście błąd! KPGO nie narzuca 50% z selektywnej zbiórki – ale 4 frakcji (PMTS!).

    CYTAT KPGO:
    a) osiągnięcie poziomu recyklingu i przygotowania do ponownego użycia frakcji: papieru, metali, tworzyw sztucznych i szkła z odpadów komunalnych w wysokości minimum 50% ich masy do 2020 r.,

    Cytat poniżej to przekłamanie:

    “do 2020 r. Polska powinna osiągnąć 50-procentowy poziom recyklingu odpadów selektywnie zbieranych, który nie będzie możliwy do osiągnięcia bez drastycznej poprawy poziomu selektywnej zbiórki.”

Skomentuj