Gospodarowanie przestrzenią było w ostatnim czasie przedmiotem intensywnych działań Najwyższej Izby Kontroli. Sprawdzano zagadnienia związane zarówno z planowaniem przestrzennym, z prawidłowością wydawania decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu oraz pozwoleń na budowę, jak i z egzekwowaniem przez gminy opłat adiacenckiej i planistycznej. Obraz polskiego systemu gospodarowania przestrzenią, jaki rysuje się po tych kontrolach, nie napawa optymizmem. Poprawność wydawania decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu (dwzzt) oraz pozwoleń na budowę (pb) kontrolerzy NIK-u sprawdzili na terenie województwa mazowieckiego. Zweryfikowana została działalność 21 jednostek: Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego, sześciu powiatów oraz 14 gmin. Kontrola objęła lata 2004-2006 (pierwszy kwartał) - zbadano łącznie 1070 postępowań (680 w sprawie wydania dwzzt i 390 w sprawie pb). Niestety, ze względu na liczne nieprawidłowości NIK negatywnie ocenił działania badanych podmiotów. Kontrolerzy w syntezie wyników aż w 15 punktach wskazali ujawnione w trakcie kontroli uchybienia. Zła organizacja pracy Na pierwszym miejscu wymieniono niewłaściwą organizację kontrolowanych jednostek, która nie zapewniała rzetelnego i terminowego wydawania decyzji. Mimo że w większości skontrolowanych urzędów w regulaminach organizacyjnych określono komórki odpowiedzialne za wydawanie decyzji stanowiących przedmiot kontroli (tylko w Urzędzie Gminy Baranów regulamin nie określał stosownej komórki), to jednak nie zapewniło to rzetelnego i terminowego prowadzenia postępowań. W trzech na 14 urzędów gmin nie zagwarantowano sporządzania dwzzt...