Celowe i skuteczne ataki rosyjskie na ukraińską infrastrukturę krytyczną każą z troską przyjrzeć się jakości naszych zabezpieczeń. Jak chronić się przed uderzeniem w nasze sieci energetyczne, wodociągi, system dostaw paliw i ciepła? Przecież one w każdej chwili mogą stać się obiektem ataków – nawet jeśli nie w otwartej wojnie, to w konflikcie hybrydowym albo zamachach terrorystycznych czy wreszcie ucierpieć w wyniku katastrof niewywołanych celowo przez człowieka.

Definicja infrastruktury krytycznej (IK) w polskim prawie zawarta została w ustawie o zarządzaniu kryzysowym. Za IK uznaje ona systemy i wchodzące w ich skład obiekty, kluczowe dla bezpieczeństwa państwa i jego obywateli, w tym zapewniające ciągłość działania organów administracji publicznej, instytucji i przedsiębiorców.

„Ponadto w myśl ustawy infrastruktura krytyczna obejmuje następujące systemy: zaopatrzenia w energię, surowce energetyczne i paliwa, łączności, sieci teleinformatycznych, finansowe, zaopatrzenia w żywność, zaopatrzenia w wodę, ochrony zdrowia, transportowe, ratownicze, zapewniające ciągłość działania administracji publicznej oraz produkcji, składowania, przechowywania i stosowania substancji chemicznych i promieniotwórczych, w tym rurociągi substancji niebezpiecznych” – wylicza Karol Stec w opracowaniu „Wybrane prawne narzędzia ochrony infrastruktury krytycznej w Polsce”1.

Podstawy prawne

Już w trakcie pracy nad ustawą trwał spór o to, co zaliczyć do infrastruktury krytycznej, a czego nie. Z dużą trudnością przyszło skodyfikowanie samych elementów życia społecznego i gospodarczego podlegających specjalnej ochronie. Niemożliwością okazało się natomiast skodyfikowanie zasad tej ochrony. Bo w zasadzie każdy z elementów infrastruktury krytycznej chroni się inaczej, według innych zasad. 

Stąd...