Indywidualne metody walki z zanieczyszczonym powietrzem stosowane przez człowieka, takie choćby jak noszenie antysmogowych masek, używanie filtrów lub oczyszczaczy powietrza, to jedynie minimalizowanie skutków, a nie likwidacja problemu. Aby pokonać smog, a przynajmniej poważnie go ograniczyć, trzeba usunąć emiterów, a więc miejsca, które są jego źródłem. Do walki z brudnym powietrzem włączają się samorządy, które zaczynają realizować własne polityki antysmogowe, nierzadko wykorzystując najnowszą technologię.

W miastach to najczęściej piece w jednorodzinnych domach odpowiadają za niską emisję, a w zasadzie nielegalnie spalane w nich odpady, zwykle bardzo szkodliwe, zawierające związki toksyczne, które powinny być odpowiednio przetwarzane lub składowane. W tym miejscu niespodziewanie w sukurs samorządom przychodzą… kominy, z których wydobywają się trujące substancje. To bowiem właśnie dzięki nim drony, czyli Bezzałogowe Statki Powietrzne (BSP), potrafią bardzo precyzyjnie zlokalizować źródła szkodliwego smogu.

Najlepsze modele dronów potrafią już bardzo wiele – mogą wskazywać obszary, gdzie kumuluje się szkodliwy smog, ale także precyzyjnie identyfikować kominy emitujące gazy powstałe ze spalania niedozwolonych substancji. Co więcej, są w stanie zbadać i udokumentować ten proceder. Kolejny krok w pracy dronów to wykonywanie map smogowych oraz ustalanie kierunków jego przemieszczania się. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że cała procedura wykorzystania drona do ustalania źródła smogu i śledzenia jego przebiegu jest...