W listopadzie ubiegłego roku dokonaliśmy przeglądu nasadzeń drzew przy kilku drogach jednego z powiatów. Z 1200 sztuk posadzonych drzew przed trzema laty do ponownego posadzenia było aż 280 sztuk. To dużo… 

W warunkach przetargowych wskazano posadzenie gatunków rodzimych o wysokości minimum 1,5 m. Moja firma zaproponowała nasadzenie głównie lipy drobnolistnej Tilia cordata, a przetarg wygrała, ofertując cenę 120 zł za sztukę. 

Kiedy przyszło nam uzupełniać nasadzenia, okazało się, że zakupienie sadzonek przekracza przedstawioną kwotę (z palikiem i sadzeniem). Realny koszt wynosił nie 120, a 260 zł. W tej sytuacji korzystnym rozwiązaniem była wymiana drzew z własnej szkółki. I tak też zrobiliśmy.

Przykład ten pokazuje, co dzieje się w Europie z cenami drzew, co wyraźnie zaznacza się też w naszym kraju. 

Wzrost tych cen jest spowodowany przede wszystkim przez: 

wzrost cen w całej Europie z uwagi na większą podaż,  wykupienie sadzonek drzew z szkółek zachodnich przez kraje azjatyckie,  wzrost cen produkcji na szkółce,  większe wymagania zamawiającego podczas sadzenia, większa podaż na drzewa z bryłą korzeniową,  wprowadzanie na rynek nowych gatunków i odmian drzew, docenienie drzewa jako produktu niezbędnego człowiekowi w życiu.

Rośnie podaż, rosną ceny, rośnie jakość

Teoretycznie zwiększona sprzedaż powinna spowodować obniżenie ceny. Jednak w tym przypadku zadziałała sytuacja odwrotna. 

Na większe potrzeby rynku szkółkarze zareagowali podniesieniem cen. Taka sytuacja docelowo spowoduje podniesienie kultury szkółkarskiej w naszym kraju. Uzyskane dodatkowo pieniądze zostaną najprawdopodobniej przeznaczone (tak jak dotychczas się to odbywało) na zakup specjalistycznych maszyn czy gruntu. Każdy...