Inwazyjnymi nazywane są zwykle gatunki obce dla danego obszaru, których uwolnienie do środowiska przyrodniczego może zagrozić rodzimym gatunkom lub całym siedliskom przyrodniczym. Warszawa jest jednym z przykładów tego, w jaki sposób gatunki te funkcjonują w obszarze dużego miasta – gdzie część z nich z jednej strony stanowi świetne drzewa przyuliczne, z drugiej natomiast degraduje obszary chronione.

Wiele drzewiastych gatunków obcych sprowadzonych zostało m.in. z myślą o ich wykorzystaniu w produkcji leśnej czy też w celu uprawy w ogrodach i założeniach parkowych jako rośliny ozdobne i miododajne. O ile znaczna większość z tych gatunków mniej lub bardziej poradziła sobie z postawionym zadaniem, o tyle nieduża ich część przyniosła za sobą problemy, z którymi borykamy się po dziś dzień. Sprzyjające warunki siedliskowe pozwoliły niektórym z nich dość szybko i w niekontrolowany sposób zwiększyć swoją liczebność oraz rozpocząć konkurowanie o siedlisko z rodzimymi gatunkami, niekiedy krzyżując się z nimi. Warszawa jest jednym z miast, gdzie obecność gatunków obcych uznawanych za inwazyjne jest szczególnie silnie dostrzegana – zarówno w ścisłym centrum, jak i np. na zielonej Białołęce. 

Ich znaczenie oraz to, w jaki sposób należy z nimi postępować, nie zawsze jest w pełni zrozumiałe dla mieszkańców i włodarzy.

Jakie gatunki?

Mówiąc o rozmieszczeniu inwazyjnych gatunków drzew w Warszawie, miasto to można podzielić na trzy główne obszary: dzielnice centralne, obrzeżne oraz obszar Wisły. Dzielnice centralne charakteryzują się skrajnie trudnymi warunkami siedliskowymi oraz zwykle brakiem miejsca do wzrostu....