W zachowaniu dobrego samopoczucia fizycznego, psychicznego i społecznego z pewnością pomoże rekreacja i mniej lub bardziej aktywny odpoczynek. Co oferują polskie miasta w tym zakresie? Jakie obiekty powstały w ostatnim czasie i czy stanowią odpowiedź na zapotrzebowanie mieszkańców?

Termin rekreacja wywodzi się z łaciny, w której recreo znaczy: tworzyć na nowo, ożywić, odświeżyć, orzeźwić, wzmocnić. Może także pochodzić od słowa recreatio, co z kolei oznacza powrót do zdrowia.

Słowo rekreacja jest używane na co dzień w co najmniej trzech znaczeniach. Określa się nim zespół zachowań, które realizuje człowiek w swoim czasie wolnym; odnosi się także do procesu wypoczynku człowieka, a więc do regeneracji jego biologicznych sił; czy też do odnowy produkcyjnych i twórczych zdolności w związku ze znaczną i ciągle rosnącą intensyfikacją życia – twierdzi w swej książce Rozważania o czasie wolnym Krzysztof Kwilecki. To tyle w teorii. A w praktyce?

Siła napędowa inwestycji

Z każdym rokiem w miastach przybywa miejsc rekreacji. Sprawdzoną drogą do realizacji tego typu inwestycji jest przede wszystkim budżet obywatelski. Wśród zgłaszanych przez mieszkańców zadań znajdują się place zabaw dla najmłodszych, siłownie plenerowe dla dorosłych, skateparki, pumptracki, tężnie czy miejsca do wypoczynku wśród zieleni. Miasta korzystają zarówno z własnych, jak i zewnętrznych źródeł finansowania. – Przy realizacji inwestycji z pewnością główną siłą napędową działania są potrzeby mieszkańców oraz budżet obywatelski. Niemniej Miejski Zarząd Usług Komunalnych w Gliwicach, w ramach dostępnych terenów oraz środków finansowych, realizuje także swoje pomysły...