Fakt, iż na świecie zasoby surowców energetycznych nie są rozmieszczone sprawiedliwie, nikogo nie dziwi. Są one rozdzielone nierównomiernie, co wiąże się z faktem, iż państwa dominujące pod względem posiadanych złóż, dysponując olbrzymimi terytoriami, mogą czerpać korzyści z wielu ukrytych skarbów natury. Zdarza się jednak, że również względnie małe kraje mogą mieć możliwość oddziaływania, i to w znacznym stopniu, na rynkową sytuację określonych surowców.

Zasobność globalna surowców naturalnych jest na bieżąco korygowana przez WEC (World Energy Council), a co trzy lata, podczas organizowanych przez tę instytucję kongresów, przedstawiany jest do analizy materiał statystyczny. Określane są wówczas wielkości złóż nieodnawialnych nośników energii pierwotnej w podziale na stałe, ciekłe i gazowe oraz rud pierwiastków rozszczepialnych, z uwzględnieniem uranu i toru. Analizie podlegają także wielkości energii możliwej do uzyskania ze źródeł odnawialnych, z których wyróżnione zostały: energia wodna, słoneczna, wiatrowa, pochodząca z biomasy oraz geotermalna. Zasoby ogólnie określane są w tych raportach jako pewne – oznaczające złoża nadające się do wydobycia – oraz prawdopodobne zasoby całkowite. Te drugie tyczą się z kolei zasobów, które mogą nie być jeszcze w pełni rozpoznane i stanowią wartość w pewnej mierze perspektywiczną. Nie powinno być również zaskoczeniem, iż wielkość poszczególnych rodzajów zasobów stale się zmienia, na co ogromny...