Idea klastrów energetycznych nie jest nowa, jednak ostatnio została lekko „przykurzona”. Trudno powiedzieć, jaka jest dokładnie tego przyczyna. Wydaje się, że początkowa moda na klastry wynikała z błędnego najprawdopodobniej przeświadczenia o „nowej modzie” w Unii Europejskiej. A „nowa moda” to nowa możliwość pozyskanie środków UE „za darmo”, z niewielką odpowiedzialnością za sposób wydatkowania owych środków. Niestety, te czasy, jak wynika z obserwacji, już minęły.

Nie oznacza to jednak, że idea klastrów energetycznych jest totalnie nietrafiona lub z definicji błędna. Uświadomiła nam to niedawna konferencja on-line IGWP „Przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne na rynku energii”. Okazuje się, że wszędzie, gdzie liczy się pieniądze i podchodzi się holistycznie do tematu, można znaleźć bardzo ciekawe synergie powodujące oszczędności w prowadzeniu przedsiębiorstwa wod-kan rzędu nawet dziesięciu procent!

Oczywiście, nie osiągnie się takiego efektu przy pomocy „prostej” produkcji energii elektrycznej. W tym miejscu trzeba szukać synergii związanej przede wszystkim z ciepłem (i gospodarką tym medium), ale również np. z biometanem lub produkcją wodoru (metan jest jedną z dróg prowadzących do uzyskania takiego paliwa, zresztą mocno propagowanego ostatnio przez UE).

Poszukiwania nowych źródeł energii

Tu mała dygresja. Gospodarka ciepłem jest jednym z najtrudniejszych problemów, przed którym staje branża wod-kan, gdyż nie możemy pozwolić sobie już na najprostsze rozwiązania, jakimi są chłodnie awaryjne (duża...