Wielkie miasta przyczyniają się do pogłębiania zmian klimatu, a zarazem są środowiskiem szczególnie wrażliwym na ekstrema pogodowe. Muszą zatem radykalnie ograniczyć emisję CO2 i podjąć działania adaptacyjne i łagodzące. 

Struktura przestrzenna miast powoduje lokalne zmiany topoklimatu, które nasilają negatywne efekty zmian globalnych i potęgują zagrożenie. 

Miasta a klimat 

Od czasów rewolucji przemysłowej mamy do czynienia z wyraźnym wzrostem antropopresji, której skutkiem są globalne zmiany ekologiczne i klimatyczne. Epoka antropocenu charakteryzuje się bezprecedensową skalą wpływu człowieka na procesy naturalne, w tym intensywnym rozwojem miast, które kształtują klimat w skali globalnej i lokalnej. Wielkie miasta mają wysoki ślad węglowy. Według badań zespołu Daniela Morana1, zaledwie 100 miast generuje 18% globalnej emisji dwutlenku węgla i przyczynia się do wzrostu globalnej emisji gazów cieplarnianych. W ciągu ostatnich 50 lat takie miasta jak Bombaj, Meksyk czy São Paulo zwiększyły liczbę mieszkańców prawie 10-krotnie i każde z nich ma obecnie ponad 20 mln mieszkańców. Według prognoz ONZ, w 2050 r. 68% ludności świata będzie zamieszkiwać obszary zurbanizowane, a znaczna część stworzy populacje megamiast, czyli struktur osadniczych liczących ponad 10 mln mieszkańców. W Europie ponad 70% ludności mieszka na obszarach miejskich i odsetek ten stale wzrasta. Polskie miasta zamieszkuje obecnie 60% populacji kraju (około 23,3 mln osób), z czego 10,7 mln osób mieszka w miastach dużych. W porównaniu do UE Polska ma bardzo korzystną strukturę sieci osadniczej, złożoną głównie...