Raport Najwyższej Izby Kontroli z kontroli rewitalizacji zdegradowanych obszarów miast nie pozostawia wątpliwości: „Programy rewitalizacji wdrażane były niezgodnie z przyjętymi założeniami. W konsekwencji, nie doprowadzono do kompleksowego rozwiązania zdiagnozowanych problemów w sferze społecznej, gospodarczej, technicznej, przestrzenno-funkcjonalnej lub środowiskowej, ani też wyprowadzenia obszarów zdegradowanych ze stanu kryzysowego”1.  

Kontrola objęła 17 gmin z pięciu województw: dolnośląskiego, łódzkiego, opolskiego, podkarpackiego i śląskiego.  Cały raport to 80 stron szczegółowego opisu wielu zaniechań samorządów.

Czy nie ma ewaluacji działań rewitalizacyjnych w Polsce?

Kontrolerzy NIK-u niską realizację zaplanowanych działań wiążą z brakiem należytej kontroli nad wdrażaniem programu rewitalizacji. W raporcie stwierdzono bowiem, że „sposób prowadzenia monitoringu lub ewaluacji przez kontrolowane gminy nie pozwalał na dokonanie pełnej i obiektywnej oceny efektów wdrażanych działań. Skutkiem tego, chociaż w każdej gminie zachodziły przesłanki do całościowej analizy i aktualizacji programów rewitalizacji, to w zdecydowanej większości jednostek samorządu terytorialnego w ogóle nie podejmowano takich działań”.

W kontekście wniosków z raportu NIK-u doświadczenia Malborka mogą stanowić inspirację dla innych samorządów do wykorzystania monitoringu i ewaluacji do zarządzania procesem rewitalizacji. Są to narzędzia, które służą ocenie rezultatów prowadzonej interwencji w obszarach kryzysowych i dają możliwość skorygowania lub lepszego zrozumienia wartości procesu. Tymczasem synteza wyników kontroli NIK-u prowadzi do wniosku, że tylko w co trzeciej skontrolowanej gminie założenia dotyczące systemu monitoringu i ewaluacji programów rewitalizacji, przyjęte w Gminnym Programie Rewitalizacji i Lokalnym Programie Rewitalizacji,  umożliwiały skuteczne dokonywanie pomiaru i pozwalały na dokonanie całościowej oceny stopnia zachodzących zmian...