O wyzwaniach i źródłach finansowania sprawiedliwej transformacji Polski z Michałem Kurtyką, ministrem klimatu i środowiska, rozmawiają Robert Rosa i Piotr Talaga.

Przeciwdziałanie zmianom klimatu to wyzwanie cywilizacyjne. Wydaje się to oczywiste, ale nie wszyscy tak na to patrzą, zwłaszcza w takich krajach jak Polska, które oparte są na energii z paliw kopalnych. Czasami pojawiają się sygnały, że te wyzwania są jednocześnie barierą rozwojową. Jaka jest Pana opinia w tej sprawie?

Bardzo dziękuję za to pytanie i myślę, że sięga ono do korzeni naszego podejścia i filozofii myślenia o polityce klimatycznej. To spojrzenie na nią oczami zwykłych ludzi, z poszanowaniem bardzo wielu punktów widzenia, bardzo wielu różnych wyzwań i nie tylko w takim tradycyjnym ujęciu, w jakim dotychczas się to traktowało, ale również w poszanowaniu różnych grup wiekowych – od młodszych po najstarszych spośród nas, a jeżeli chodzi o sytuację materialną – od tych, którzy są gorzej sytuowani, po tych, których stać na ten gest solidarności. To myślenie o polityce klimatycznej towarzyszyło nam w trakcie Szczytu Klimatycznego COP24 w Katowicach, który był przełomowym punktem, jeśli chodzi o nasze działania na rzecz polityki klimatycznej i o uświadomienie społeczne, że to jest problematyka, którą koniecznie należy podjąć. Dlaczego mówię o COP24 dzisiaj, prawie dwa i pół roku później? Dlatego, że Szczyt symbolicznie rozpoczął się od przyjęcia Śląskiej Deklaracji Solidarnej i Sprawiedliwej Transformacji, czyli od ustanowienia tej wartości, jaką...