Obecność mikroplastiku nie jest nowym zjawiskiem. Towarzyszy nam od dawna. Spotkamy go jako dodatek stosowany w produkcji licznych kosmetyków, pasty do zębów i lakierów do włosów. Jednak jego ilość w środowisku wzrasta lawinowo i w głównej mierze pochodzi z degradacji wszelkich tworzyw sztucznych, w tym pochodzących z infrastruktury drogowej i kubaturowej.

Określono, że żyjemy w czasach nanoplastiku, czyli bardzo małych cząstek z łatwością przenikających układ pokarmowy i układ krwionośny. Nanoplastik znajdujemy już w powietrzu, wodzie pitnej i we wszelkich organizmach. Szacuje się, że jest on groźny dla zdrowia ludzi, w szczególności dzieci i osób starszych.

Cywilizacja, czyli czasy plastiku

Mikroplastik to cząstki wszelkich tworzyw sztucznych, o średnicy mniejszej niż 5 mm. W środowisku pojawił się wraz z wprowadzeniem do użytku wszelkich produktów stworzonych z tych materiałów. Początkowo stanowił produkt uboczny, odpad w produkcji przemysłowej. Nie wykorzystywano go w recyklingu. Trafiał na składowiska, skąd pod wpływem warunków atmosferycznych był przenoszony dalej. Zwiększenie udziału mikroplastiku w przestrzeni życia związane jest z jego procesami rozpadu na mniejsze cząstki oraz przyspieszeniem degradacji pod wpływem zmian klimatu. Dowiedziono, że takie czynniki jak: nagłe zmiany pogody, wzrost temperatur skrajnych, wzmożenie siły wiatrów przyczyniają się do zmniejszania rozmiaru cząstek i łatwiejszego przenikania ich w kolejne siedliska. Mikroplastik zyskał na znaczeniu wraz z rozwojem popularności tworzyw sztucznych. Większe zużycie produktów spożywczych, kosmetyków, elementów budowlanych i większy udział transportu kołowego doprowadziły do występowania mikroplastiku na całym świecie. Szacuje się, że obecnie...