Obecność mikroplastików w wodzie to zagadnienie względnie dobrze poznane. Nie do końca wiemy, jak duży mają one wpływ na ludzki organizm, ale wiemy na pewno, że w jakimś stopniu są zagrożeniem. Narzędziem mającym pomóc w walce z nimi jest nowa dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2020/2184 z 16 grudnia 2020 r. w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi.

Plastik to już stały – choć niepożądany – element środowiska. W wyniku rozpadu odpadów pochodzących z tworzyw sztucznych ich mikroelementy przedostają się do otoczenia. Występowanie mikrocząstek obserwujemy w glebie, powietrzu, a nawet w lodowcach. Jednak największe stężenie występuje środowisku wodnym. 

Skutki oddziaływania wszechobecnego plastiku boleśnie zauważalne są w organizmach zwierzęcych. Konsekwencje jego obecności w przyrodzie są coraz boleśniejsze. Należy więc zastanowić się, jak jego obecność rzutuje na organizm ludzki. 

Stanowisko WHO

Aktualne badania wskazują, że nie ma wód powierzchniowych wolnych od tych mikrocząstek. Mikroplastiki stanowią zagrożenie dla ryb i ssaków morskich – mogą uszkodzić przewód pokarmowy, wpływać negatywnie na gospodarkę hormonalną oraz akumulować się w narządach wewnętrznych. 

W 2019 r. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) opublikowała pierwszy raport dotyczący potencjalnych zagrożeń związanych z obecności mikroplastików w wodzie pitnej. Podkreśla się w nim, że obecny stan wiedzy nie pozwala na udzielenie rzetelnej odpowiedzi na temat oddziaływania mikroplastików na ludzi. Na podstawie dostępnych badań naukowych organizacja wystosowała jedynie opinie, że...