Podejmowanym przez Społeczną Straż Ochrony Zieleni Szczecina inicjatywom towarzyszy przeświadczenie, że rozwój miasta i poszanowanie środowiska naturalnego mogą, a wręcz powinny iść w parze. 

Początkiem działalności Społecznej Straży Ochrony Zieleni Szczecina w 2018 r. był spontaniczny protest przeciwko wycinaniu zdrowych drzew w Alei Fontann w Szczecinie – w obrębie promenadowego ciągu, na dodatek w okresie lęgowym ptaków. Najpierw zareagowali mieszkańcy, potem odbył się uliczny protest, zorganizowany przez Szczeciński Ruch Miejski, i wycinkę wstrzymano – zdążono wyciąć 4 lipy z zaplanowanych 9 sztuk. Od tego zdarzenia zaczęliśmy bardziej uważnie przyglądać się działaniom władz Szczecina w zakresie realizowanych projektów i modernizacji w mieście w kontekście ochrony zieleni.

Zamach na drzewa

Czynnie działających osób w Społecznej Straży Ochrony Zieleni Szczecina jest ok. 10. Są to osoby różnych profesji, m.in. ogrodnicy, ornitolodzy, artyści, a trzonem Straży jest dr urbanistyki Helena Freino. Wszyscy działamy społecznie. Widzimy, jak obdzierane z zieleni jest nasze miasto, jak nieważna jest zieleń w projektach architektonicznych oraz urbanistycznych, jak podrzędnie traktują ją urzędnicy. Mamy wręcz wrażenie, że chcą się jej z miasta pozbyć, a dorodne drzewa traktowane są jako problem.

Głównymi argumentami naszej szczecińskiej władzy na konieczność pozbycia się drzew jest to, że trzeba przecież je pielęgnować i sprzątać spadające liście, co w wielu sytuacjach jest dla miasta problematyczne. Podobnie jest w przypadku, gdy drzewo jest stare albo/i chore. Oczywiście to byłby dobry argument, gdyby...