Stała edukacja to warunek konieczny, aby zrozumieć procesy zachodzące w dzisiejszym świecie.  

Słowo „rozwój” ma zazwyczaj pozytywne konotacje. Często w zgodzie z definicją zawartą w Słowniku Języka Polskiego PWN rozumiemy go jako „proces przechodzenia do stanów lub form bardziej złożonych lub pod pewnym względem doskonalszych”, z intuicyjnym naciskiem na ową rosnącą „doskonałość”. Tymczasem może większą wagę powinniśmy przywiązywać do rosnącej złożoności, bowiem ma ona bardzo konkretne przełożenie na decyzje, jakie podejmujemy w odniesieniu do naszych regionów, miast, miasteczek, wsi i osiedli. Jeśli nie rozumiemy zasad działania, podejmujemy decyzje niejako „na ślepo”, bez uświadomienia sobie, jakie może to przynieść rezultaty. Dlatego tak ważny jest element edukacji, i to edukacji stałej. 

Wzrost gospodarczy to nie rozwój

Dla wielu pojęcie rozwoju nierozerwalnie kojarzy się z pojęciem wzrostu: gospodarczego, społecznego, technicznego. Nawet Encyklopedia PWN oznajmia, że rozwój gospodarczy to „jakościowe i strukturalne zmiany w gospodarkach będące następstwem wzrostu gospodarczego”. Współczesna nauka kwestionuje ten pogląd. Wielu badaczy, wśród których wymienić można Thomasa Piketty’ego, Marianę Mazzucato czy laureata Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii, Josepha Stiglitza, przedstawia solidne dowody na to, że wzrost, w szczególności wzrost gospodarczy mierzony wzrostem PKB, wcale nie jest zjawiskiem pozytywnym. Wyniki badań dowodzą, że jest przeciwnie; że tak rozumiany wzrost jest szkodliwy społecznie i środowiskowo, a także – co może wydawać się niektórym paradoksalne – gospodarczo. Nasza intuicyjna,...