Postępująca w bardzo szybkim tempie globalizacja silnie oddziałuje na emitowane do otoczenia szkodliwe substancje. Jedną z nich jest dwutlenek węgla. Zagadnienie to ma momenty większej popularności wśród światowych społeczeństw, po której przychodzi stagnacja i zapominanie o stale obecnym problemie. A należy pamiętać, iż gaz ten jest jedną ze składowych procesu doprowadzającego do ocieplania się klimatu.

Wszystkie aspekty prowadzonej na świecie polityki związanej z dwutlenkiem węgla dotkliwie uderzają w Polskę. Dzieje się tak z uwagi na opieranie się krajowego systemu elektroenergetycznego w zdecydowanej mierze na jednym z surowców energetycznych, jakim jest węgiel (kamienny i brunatny). Należy mieć jednak na uwadze, iż to nie Polska przewodzi w rankingu państw emitujących największe ilości tego szkodliwego gazu. 

W tabeli umieszczono zestawienie wartości emisji dwutlenku węgla w latach 1965--2020 z krokiem pięcioletnim. Ujęte zostały w niej kraje najbardziej odznaczające się w danej statystyce – zarówno w ujęciu rangi emitera, jak i w kontekście przedstawiciela danego regionu czy kontynentu. 

Dane umieszczone w tej tabeli zostały zobrazowane na poszczególnych wykresach (rys. 1-5). Zgodnie z przedstawionymi wartościami analizowanego parametru, widać, iż w ostatnim roku nastąpił spadek emisji dwutlenku węgla w ujęciu światowym (rys. 1). Spadek rejestrowany jest w przypadku wielu krajów, w tym również w tych charakteryzujących się do niedawna ogromnymi wartościami emisji, np. w Stanach Zjednoczonych. Poziomy uwalniania CO2 do atmosfery są w tym wypadku nadal bardzo wysokie, jednak od roku 2005 zauważalny jest spadek emisji. 

„Papierowe” porozumienia

Niemniej jednak w miejsce krajów,...