Bezpieczeństwo energetyczne w czasach rosnących cen energii elektrycznej, ale także chęć ochrony środowiska w dobie postępujących zmian klimatu – przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne coraz częściej starają się mniej energii kupować, a więcej jej produkować. Oto kilka przykładów takich inwestycji.

Konieczność podnoszenia jakości usług oraz zapewnienia dostaw wody i odbioru ścieków dla coraz większej liczby mieszkańców nieuchronnie wiąże się ze wzrostem zużycia energii przez przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne. Gra jest warta świeczki, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że ponad 1% krajowego zużycia energii elektrycznej zużywa właśnie sektor wod-kan. Oczyszczanie ścieków, napowietrzanie, pompowanie i mieszanie osadów ściekowych wiąże się z koniecznością wykorzystywania ogromnych ilości energii. W 2017 r. proces zaopatrzenia w wodę wymagał ok. 0,65 kWh na każdy 1 m3 sprzedanej wody oraz od 0,714 do 1,04 kWh/m3 odebranych i oczyszczonych ścieków (w zależności o wielkości przedsiębiorstwa).

Tak duże ilości wykorzystywanej energii wiążą się z ogromnymi kosztami funkcjonowania przedsiębiorstw. Tymczasem oczyszczalnie to magazyny ciepła (temperatura ścieków nie spada poniżej 10 °C). Źródłem energii mogą być osady ściekowe (w swoim artykule pisze o tym Laura Żądło), a ograniczenie zużycia energii, a także jej zakupu, jest możliwe i wskazane. Polska nie radzi sobie z koniecznością wykonania celu osiągnięcia wysokości produkcji energii ze źródeł odnawialnych. „Państwo będzie więc musiało wspierać producentów, a...