Polacy wciąż kupują drogą wodę butelkową, mimo że przedsiębiorstwa wodociągowe wspierane przez naukowców od lat starają się przekonywać, że kranówka nie jest gorsza od wody butelkowanej. A na pewno jest kilkaset razy tańsza.

Herbata z warszawskiej kranówki ogrzewa nas w chłodne dni – tak w 2019 r. picie wody z kranu promowało warszawskie Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji. W 2020 r. podczas jarmarku świątecznego, który rozpoczął się 6 grudnia br., jej picie propagują Wodociągi Białostockie. A to tylko dwie z wielu akcji promocyjnych pojawiających się każdego roku. Podobne od lat organizowane są zwłaszcza latem. Przedsiębiorstwa wodociągowe zwracają uwagę, że za litr wody butelkowanej wody zapłacimy około 1–1,5 zł. Średnio. Drożej bywa w restauracjach, a półlitrowa butelka kupiona w automacie na warszawskim lotnisku im. Fryderyka Chopina kosztuje 5 zł, podobnie jak w niektórych restauracjach. Tymczasem łączna cena za 1000 l wody i ścieków na terenie miasta stołecznego Warszawy, gmin: Michałowice, Nieporęt, Raszyn, Serock, Wieliszew oraz miast Piastów i Pruszków (według taryf ważnych do 2 czerwca 2021 r.) wynosi 9,85 zł brutto. Odprowadzane ścieki kosztują 5,96 zł, dostarczana woda – 3,89 zł brutto za 1 m3. Podobne ceny są w Częstochowie, gdzie za 1000 l odbiorcy płacą 3,97 zł (taryfa obowiązuje do...