Pandemia zmieniła nasze dotychczasowe życie w każdym zakresie. Obecnie funkcjonujemy inaczej – mamy wiele ograniczeń, zmienił się sposób pracy, podróżowania, spędzania wolnego czasu i załatwiania wielu spraw w urzędach czy instytucjach. Pandemia spowodowała ogólny chaos i niepewność o to, jak długo przyjdzie nam żyć w nowej rzeczywistości i czy kiedykolwiek będzie jeszcze tak, jak dawniej.

Analizując sytuację w kraju i na świecie, można zauważyć trend dążenia do bliskości z naturą. Nagle wielu z nas zaczęło dostrzegać, jak bardzo brakuje nam wyjścia z domu nawet na spacer do parku czy lasu, oddychania świeżym powietrzem bez konieczności zakrywania ust i nosa maską ochronną. Niby każdy próbuje dostrzec w konieczności jej stosowania troskę o ludzkie życie, ale jak wytłumaczyć, że przebywanie na otwartej przestrzeni może być chociaż w niewielkim stopniu szkodliwe?

Obecna sytuacja wpłynęła również na większą chęć posiadania domu wolnostojącego z własnym ogrodem, mieszkania z tarasem lub nawet najmniejszym balkonem, by w chwilach izolacji mieć swój mały azyl, który umożliwi odpoczynek na zewnątrz.

Poprawa zdrowia fizycznego i psychicznego

Kierunek wydaje się w 100% słuszny, w związku z czym także podejście do planowania miast i przestrzeni przeznaczonych do odpoczynku powoli się zmienia. Większy nacisk kładzie się na rozwiązania sprzyjające pieszym i rowerzystom oraz na dbałość o życie i zdrowie mieszkańców. Wszystkie propozycje projektowe uwzględniają możliwość zarówno zachowania bezpiecznego dystansu fizycznego, jak i poprawy kondycji fizycznej, a w konsekwencji – odporności organizmu.

Wiele miast w okresie pandemii postawiło na realizację zadań...