Kiedy w 1881 r. uruchomiono pola irygacyjne we Wrocławiu, zapewne nie spodziewano się korzyści dla środowiska przyrodniczego, jakich w przyszłości będzie dostarczał ten zalewany ściekami teren.

Powstanie miejskiej oczyszczalni ścieków stało się koniecznością w efekcie regulacji prawnych zakazujących odprowadzania ścieków bytowych do rzek, obowiązujących od 1877 r. w Cesarstwie Niemieckim. Poszukując obszaru korzystnego z punktu widzenia prawidłowego funkcjonowania polowej oczyszczalni, inżynierowie wskazywali różne tereny w mieście i poza nim. Ostatecznie wybór padł na podwrocławskie majątki wiejskie – Osobowice, Lipę Piotrowską, Rędzin oraz Świniary – współcześnie położone w granicach Wrocławia. Obszary funkcjonujące dotychczas jako pola uprawne leżały w przeszłości w zasięgu koryta Odry. Teren starorzecza był niezwykle korzystny z inżynierskiego punktu widzenia, ze względu zarówno na lokalizację w pobliżu Odry, ukształtowanie terenu, jak i warunki glebowe. Co istotne, w ramach regulacji obszaru zachowano liczne historyczne ślady działalności przyrody i człowieka, które przetrwały do dziś, dzięki czemu teren dawnych pól irygacyjnych bogaty jest w nawarstwienia dziedzictwa kulturowego i naturalnego.

Rozwój powojenny

Po II wojnie światowej Wrocław, tak jak inne miasta, rozwijał się intensywnie w zakresie budownictwa mieszkaniowego i przemysłu, co powodowało przyrost ilości ścieków i niejednokrotne przeciążenie pól irygacyjnych. Jednocześnie wylewane zanieczyszczenia tworzyły w wielu miejscach miesiącami zastoiska płytkiej wody. Dzięki działalności człowieka na obszarze miasta powstały więc siedliska podmokłe, chętnie odwiedzane przez różne gatunki zwierząt, w tym ptaki błotne. Uciążliwość zapachowa, tak zniechęcająca ludzi i będąca bolączką...