Temat bioreaktorów obecny jest w praktyce i literaturze przedmiotu od wielu lat. Zajmują się nim eksperci od Kanady do Australii. Istnieje też wiele opracowań, wytycznych, wyników badań, argumentów za i przeciw.

Składowiska przez lata były najtańszą technologią dla postępowania z odpadami, dlatego też atrakcyjną dla przedsiębiorców. Zdaniem wielu ekspertów, 30-letni okres opieki poeksploatacyjnej składowiska to zbyt mało, bo składowiska będą oddziaływać na środowisko przez setki lat.

Z uwagi na procesy zachodzące na składowiskach zawsze poniekąd były one ziemnym bioreaktorem przetwarzającym odpady. „Skład chemiczny odpadów deponowanych na polskich składowiskach, w którym przeważa materiał podatny na rozkład biochemiczny sprawia, że składowiska rozpatrywać można jako bioreaktory, w których w wyniku procesów biochemicznych około 50-60% złożonej masy odpadów ulega wieloetapowemu rozkładowi do prostych związków organicznych i nieorganicznych” – czytamy w opracowaniu pt. „Współfermentacja odpadów komunalnych i osadów ściekowych na składowisku odpadów” autorstwa Małgorzaty Pawłowskiej i Jerzego Siepaka. „Wiele z tych związków ma charakter lotny i tworzy mieszaninę gazową, tzw. biogaz, w którego składzie przeważają CH4 i CO2. Zawartość CH4 decyduje o potencjale energetycznym biogazu, stąd intensyfikacja jego produkcji to sposób na przyśpieszenie tempa zwrotu kosztów instalacji urządzeń do odbioru i utylizacji biogazu” – piszą autorzy w trzecim tomie monografii „Polska inżynieria środowiska pięć lat po wstąpieniu do Unii Europejskiej” pod redakcją Marzenny R. Dudzińskiej i Lucjana Pawłowskiego.

Przyśpieszanie procesu

W celu przyspieszenia procesów stabilizacji odpadów w takcie...