Do roku 2050 około 65% populacji będzie żyło na obszarach z deficytem wody. To nowe wyzwanie wymusza rozwój technologii uzdatniania wody, systemów monitoringu oraz strategii zarządzania systemami zaopatrzenia w wodę. Część z nich nie musi wiązać się z ogromnymi nakładami inwestycyjnymi.

Zakłady uzdatniania wody muszą obecnie odpowiadać na falę nowych regulacji prawnych. Zachowanie na możliwie najniższym poziomie ubocznych produktów dezynfekcji, skuteczna dezaktywacja patogennych mikroorganizmów, usuwanie mikrozanieczyszczeń nieorganicznych i organicznych, optymalizacja metod analitycznych pozwalających na wykrywanie niebezpiecznych substancji na poziomie jednego nanograma w litrze powodują znaczny wzrost wymagań w stosunku do służb technologicznych i laboratoryjnych. Rozwój i unowocześnianie procesów technologicznych wymuszone zaostrzeniem przepisów rozbija się o skalę kosztów związaną z kontrolą stanu wody i faktem, że konsumenci nie chcą płacić więcej za wodę. Pilna potrzeba dostosowania się do rosnących wymagań i perspektywa wzrostu zapotrzebowania na nią stanowi bodziec do rozwoju wielu nowych technologii, które mogą być efektywniejsze i mniej kosztowne.

Klasyka vs. nowoczesność

Koagulacja, sedymentacja, filtracja i dezynfekcja ciągle pozostają wiodącymi technikami uzdatniania wody. Wciąż obserwujemy jednak rosnące zainteresowanie tymi bardziej innowacyjnymi. Wprowadzane są alternatywne metody dezynfekcji w kierunku ograniczenia produktów ubocznych, niskociśnieniowe systemy membranowe stanowią bardzo sprawny układ filtracyjny, dobrze usuwający mikroorganizmy, z jednoczesną eliminacją potrzeby stosowania koagulacji. Ostatnio można zaobserwować pewien...