Rozwój przemysłu produkcji urządzeń i komponentów dla zeroemisyjnych OZE to podstawa przyszłego bezpieczeństwa surowcowego, technologicznego i energetycznego kraju. W szczególności dotyczy to fotowoltaiki, której rola na rynku energii rośnie i która zwiększa bezpieczeństwo energetyczne oraz środowiskowe, ale ma też potencjał do poprawy bezpieczeństwa surowcowego i technologicznego.

Źródła słoneczne (i wiatrowe) mają niemal zerowe koszty eksploatacyjne, a o kosztach energii decyduje przewidywany i znany inwestorom CAPEX. Kluczową rolę w łańcuchu dostaw i łańcuchu wartości odgrywają producenci urządzeń (a nie paliw). Źródła te po zainstalowaniu prowadzą do nieuchronnego spadku kosztów energii w dłuższym okresie i do rozwoju innowacji w zarządzaniu siecią i popytem. Sektor finansowy, dostrzegając ryzyka po stronie zaopatrzenia w paliwa kopalne i koszty z nimi związane, konsekwentnie kredytuje inwestycje wiatrowe i słoneczne. 

Wraz z rozwojem technologii zeroemisyjnych opartych na wykorzystaniu lokalnych odnawialnych zasobów energii (energii promieniowania słonecznego i energii wiatru) zmienia się podejście do kwestii bezpieczeństwa, w tym bezpieczeństwa energetycznego, które w coraz większej mierze zaczyna zależeć od dostaw technologii niż paliw. Bezpieczeństwo energetyczne zaczyna być wpisywane w szerszy kontekst bezpieczeństwa technologicznego, obejmującego też dostawy dla energetyki surowców innych niż paliwa. 

W artykule „Renewable energy and geopolitics: A review”, opublikowanym w 2020 r. na łamach „Renewable and Sustainable Energy Reviews” (nr 122), zwrócono uwagę na duże opóźnienie rządów i firm w reakcji na szybki rozwój technologii zeroemisyjnych OZE (energetyki słonecznej i wiatrowej), magazynów energii oraz elektromobilności i zbyt długie trzymanie się tradycyjnej definicji bezpieczeństwa energetycznego. 

OZE...