Zmiany w ustawie Prawo wodne z lipca 2017 r. oraz ustawie o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę z czerwca 2001 r. wyłączają z definicji ścieków wody opadowe i roztopowe. W konsekwencji zatem, począwszy od wejścia w życie Prawa wodnego, wody opadowe i roztopowe przestały być ściekami.

Dokonana przez prawodawcę zmiana tylko pozornie jest nieistotna. Na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, iż wykreślenie z definicji ścieków wód opadowych i roztopowych nie stanowi jakiejś głębokiej zmiany w systemie prawnym. Ważne jest jednak to, że problem prawnego ujęcia wód opadowych i roztopowych nie zniknął wraz ze zmianą definicji ścieków. Odnieść można wrażenie, iż usuwając z tej definicji wody opadowe i roztopowe, ustawodawca błędnie założył, iż takie usunięcie rozwiąże problem tychże wód w ujęciu jurydycznym. Nie przewidział jednak konsekwencji, które takie usunięcie za sobą pociągnie. 

Trzecia kategoria prawna

Usunięcie z definicji ścieków wód opadowych i roztopowych spowodowało taki skutek, że po wejściu w życie ustawy Prawo wodne wód opadowych i roztopowych nie wolno określać jako ścieki. Staną się one ściekami, ale jedynie na skutek ich zmieszania ze ściekami komunalnymi. Natomiast same z siebie utraciły status prawny ścieków. Niestety, ustawodawca – pozbawiając wody opadowe i roztopowe statusu ścieków – nie wskazał, czym one z jurydycznego punktu widzenia obecnie są. Natomiast de lege lata wręcz konieczne wydaje się kompleksowe i całościowe ujęcie problematyki wód opadowych...