Nawiedzające Polskę susze i miejskie powodzie wymuszają nie tylko poszukiwania nowych rozwiązań dla retencji, ale i szukania błędów popełnianych w gospodarowaniu infrastrukturą do odprowadzania wód. Między innymi o tym rozmawiali uczestnicy tegorocznej konferencji Stormwater Poland 2021. Gdy trwały debaty, nad Polską przeszły ogromne nawałnice.

Program konferencji oparty został na haśle: „Myśl globalnie, działaj lokalnie”. – Wierzymy, że myślenie o klimacie i wodach opadowych w kategoriach globalnych jest nie mniej istotne niż małe działania, które jako miasta, gminy czy nawet osoby indywidualne możemy podejmować, żeby zmieniać świat wód opadowych – mówił w podsumowaniu konferencji prof. Paweł Licznar. 

Pierwszego dnia Stormwater podjęto m.in. temat śląskiej retencji – w czasie omawiania tego zagadnienia słuchacze mogli poznać przemysłową i niebiesko-­‑zieloną stronę Metropolii Górnośląsko-­‑Zagłębiowskiej oraz potencjał, jaki tkwi w tej infrastrukturze, który z powodzeniem można wykorzystywać do łagodzenia skutków zmian klimatu. 

Uczestnicy tej sesji mieli również okazję poznać zagraniczne rozwiązania dotyczące wykorzystania wód opadowych przy rekultywacji i renaturyzacji obszarów postindustrialnych na przykładzie Zagłębia Ruhry.

Woda nam ucieka

Sesja druga „Miasto z klimatem” przybliżyła przede wszystkim realizowane i planowane działania Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej poświęcone rozwojowi retencji i zagospodarowaniu wód opadowych w Polsce oraz zapobieganiu zjawiskom ekstremalnym. – Nie trzeba nikogo przekonywać, że woda jest jednym z naszych najcenniejszych zasobów – mówił na wstępie Michał Kurtyka, minister klimatu i środowiska. 

Deficyt wodny jest...