Dziedzictwo kulturowe

Szczególnych doznań w poznawaniu miast dostarcza turystyka kulturowa, której celem jest nie tylko każde dobro antropogeniczne (np. architektura), ale także przyroda, w tym procesy i zjawiska przyrodnicze, o ile tylko zostały one przekształcone lub przynajmniej w jakiś sposób uporządkowane przez człowieka.

Lektura tej książki pozwala spojrzeć na miasto nie tylko jako na obiekt turystyczny, ale także jako na miejsce schronienia ludzi i nieludzi. W każdym mieście są miliony innych jego mieszkańców i wielorakich w pełni nierozpoznanych światów, w których żyją. Autor zwraca uwagę na fakt, że swoistym kulturowym dziedzictwem jest nie tylko wymieranie, ale i przetrwanie gatunków w ostojach (refugiach), którymi obecnie są także miasta. Miasto jako refugium w antropocenie – współczesnej epoce geologicznej, podkreślającej wpływ człowieka na funkcjonowanie procesów przyrodniczych zachodzących w skali Ziemi, których przejawem jest m.in. gwałtowna urbanizacja świata – już nie służy tylko jako doraźne schronienie, ale też stwarza szansę na zmiany adaptacyjne i nowe zależności, dzięki którym wielogatunkowa przyszłość Ziemi staje się w jakimś zakresie jakby bardziej realna.

Obecnie nie tylko oglądanie i poznawanie obiektów i zjawisk przyrodniczych, ale i destabilizacja układów podtrzymujących życie staje się coraz bardziej istotnym zainteresowaniem turystyki kulturowej związanej z miastem. Poznając dziedzictwo przyrodnicze i kulturowe, częściowo zachowane np. w parkach narodowych czy parkach krajobrazowych, należy pamiętać, że tak naprawdę nie są to atrakcyjne turystycznie obiekty, ale jedynie odmienne strony powszechnego zniszczenia. Cała ożywiona...