Ze względu na rosnący popyt ze strony przemysłu, rolnictwa czy energetyki, woda staje się coraz rzadszym towarem. Między innymi dlatego nowoczesne oczyszczalnie powinny stać się swoistymi biofabrykami wytwarzającymi nie tylko wodę, ale także bioenergię czy bioprodukty. Obecnie oczyszczanie ścieków przechodzi głęboką transformację i zyskuje na znaczeniu.

Nawet ok. 80% ścieków na całym świecie nadal pozostaje nieoczyszczonych. Biorąc pod uwagę fakt, że sam proces oczyszczania ścieków (osad czynny jest głównym sposobem oczyszczania biologicznego od 1914 r.) tak naprawdę niewiele się zmienił technologicznie w ciągu ostatnich 100 lat, istotnego znaczenia nabiera pytanie, w jaki sposób oczyszczalnie powinny sprostać nowym wyzwaniom cywilizacyjnym.

Obecne wyzwania

Obecnie jako główne wyzwania, z którymi muszą mierzyć się oczyszczalnie, wymienia się: 

zapotrzebowanie na wodę w połączeniu z jej niedoborami,  rosnące koszty energii i potrzeba jej zbilansowania,  ograniczenie emisji gazów cieplarnianych, masową urbanizację.  

Jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) już obecnie 785 mln ludzi (jeden na dziewięć) nie ma dostępu do wody pitnej. Kolejne 2 mld ludzi (jedna osoba na trzy) nie ma dostępu do kanalizacji. Problem dotyczy nie tylko krajów rozwijających się.

Zgodnie z danymi Głównego Urzędu Statystycznego (2020) w Polsce udział ludności korzystającej z oczyszczalni ścieków wzrósł z 53% w 2000 r. do 75% w 2019 r. W miastach jest to nawet 95%, ale na wsiach maksymalnie 44%. Dla porównania, w innych krajach Unii Europejskiej wskaźnik ludności obsługiwanej przez...