Cyberataki na przedsiębiorstwa, infrastrukturę i sieć wodociągową najprawdopodobniej będą zdarzały się coraz częściej. Tylko w ostatnich latach na świecie doszło do co najmniej dwóch bardzo spektakularnych, które naraziły na szwank zdrowie odbiorców wody, a przedsiębiorstwa na straty finansowe. Polskie przedsiębiorstwa wod-kan także odnotowywały pewne incydenty.  W połowie listopada 2019 r. Communications Security Establishment (CSE), agencja kanadyjskiego wywiadu elektronicznego, ostrzegała przed coraz częstszymi cyberatakami na infrastruktury sieci energetycznych i wodociągowych. Głównego zagrożenia upatruje w podmiotach sponsorowanych przez rządy Chin, Korei Północnej, Rosji i Iranu. To właśnie Irańczycy zostali obwinieni przez rząd Izraela o hakerski atak na ujęcia wody, stacje uzdatniania i dystrybucji, do którego doszło wiosną 2020 r. Zaatakowano sześć obiektów wodociągowych, a zniszczeniu uległy m.in. systemy sterownia oraz urządzenia. Hakerzy przejęli również kontrolę nad najważniejszą w Izraelu przepompownią oraz jedną z najważniejszych stacji uzdatniania wody. Drastycznie zwiększyli ilości środków chemicznych używanych do oczyszczania wody. Do tragedii nie doszło, bo w porę zadziałała specjalistyczna jednostka izraelskiego kontrwywiadu, której pracownikom udało się odzyskać kontrolę nad obiektami wodociągowymi. W odwecie armia Izraela także dokonała cyberataku, przejmując najważniejszy terminal przeładunkowy Iranu w Cieśninie Ormuz.

Zapłaćcie, albo…

Motywacją dla irańskiego cyberataku na izraelskie wodociągi jest fakt, że konflikt między oboma krajami nasilił się w ostatnich latach. Dlatego nie on jest „modelowym” przykładem, który miałby przełożenie na sytuację wodociągów w Polsce. Jednak opublikowany pod...