Mieszkańcy coraz częściej angażują się w projekty mające na celu tworzenie i dbanie o lokalną zieleń. To dla wielu ważny czynnik podnoszący jakość życia w mieście. Nie brak jednak przykładów bezmyślnej dewastacji czy powtarzających się kradzieży. Mieszkańcy mogą włączyć się do współtworzenia i opieki nad konkretnymi terenami, wskazywać miejsca do nasadzeń oraz wspólnie z ekspertami wypracowywać innowacyjne, zintegrowane rozwiązania, które następnie będą przez miasto wdrażane.

Lokalne zaangażowanie

Najczęstszym bodźcem aktywizującym mieszkańców do działania jest możliwość wpływu na wygląd najbliższego otoczenia miejsca zamieszkania. – Przykładem są warszawskie coroczne edycje budżetu partycypacyjnego, do którego zgłaszane są różnorodne projekty. Wiele z nich dotyczy zieleni, m.in. zagospodarowania nieużytków czy budowy nowych terenów zabaw – mówi dr hab. inż. Jan Łukaszkiewicz z Katedry Architektury Krajobrazu SGGW w Warszawie. Zdaniem Karola Podymy ze Stowarzyszenia Architektów Krajobrazu, ciekawym rozwiązaniem jest też „Inicjatywa lokalna”, w ramach której mieszkańcy wspólnie z miastem realizują zgłoszone projekty. Najczęściej jest tak, że to mieszkańcy oferują swoją pracę, a miasto dostarcza potrzebne materiały. – W ten sposób powstał np. ogród społeczny na terenie Fortu Bema w Warszawie. Warto dodać, że urzędnicy miejscy dają coraz większe możliwości konsultacji społecznych wielu projektów już na etapie opracowywania wstępnych koncepcji – mówi Karol Podyma.

Oprócz ogrodów społecznych mieszkańcy chętnie zakładają też farmy miejskie. Rozwiązania te łączą funkcje produkcyjne upraw rolnych z edukacyjnymi, a także społecznymi. Ważna...