Martha Schwartz podczas wykładu w Warszawie w 2015 r. powiedziała: „Wszystko w krajobrazie działa lepiej, jeśli jest połączone”. Rozwijając tę myśl, można analizować powiązania ekologiczne, klimatyczne, wodne, funkcjonalne, społeczne, ale również połączenia terenów zieleni. Tym ostatnim powiązaniom przyjrzyjmy się nieco bliżej.

Powstała w XX w. ekologia krajobrazu wniosła ważny wkład w naukę o procesach ekologicznych. To właśnie jej zawdzięczamy takie pojęcia, jak węzeł czy korytarz ekologiczny. Wiemy, że dla prawidłowego funkcjonowania ekosystemów konieczne jest ich powiązanie i możliwość migracji gatunków. Bazując na tej wiedzy, realizujemy choćby przejścia dla zwierząt nad i pod autostradami. Podobne podejście stosujemy do przestrzeni miejskiej. Większość miast w Polsce w swoich strategicznych dokumentach (np. w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego) zapisane ma jakieś rodzaje systemów ekologicznych, powiązań przyrodniczych itp. W praktyce jednak realizacja tych koncepcji napotyka na liczne trudności. Nie wystarczy, by tereny zieleni położone były blisko siebie i na mapie układały się w spójny ciąg. Ważne jest także to, co dzieje się na poziomie ziemi – czy tereny nie są od siebie oddzielone ogrodzeniami, drogami lub innymi barierami oraz jak wygląda ich zagospodarowanie. Sieci te odgrywają istotną rolę w funkcjonowaniu miasta. Stanowią szlaki migracji zwierząt i roślin, obszary spływu i gromadzenia wody, mają wpływ na mikroklimat i przewietrzanie miasta. Pełnią także ważną funkcję rekreacyjną i komunikacyjną dla mieszkańców. Na terenie miasta to właśnie my –...