Odejście przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych od modelu biznesowego na rzecz modelu społecznościowego dałoby im szansę na zaistnienie jako (eko)spółki pożytku publicznego, które dba o zysk, ale szczególny nacisk kładzie na zapewnienie wszystkim obywatelom dostępu do wody. Może należy stworzyć nowy model systemu retencji modułowej?

Przedsiębiorstwo społecznościowe ideowo ukierunkowuje myślenie na rozwiązywanie problemów globalnych, działając lokalnie; począwszy od edukacji i zdrowia, a skończywszy na dostępie do czystej wody. To szczególnie ważne w dobie suszy hydrologicznej i związanej z tym limitacji i reglamentacji.

Pod względem finansowym przedsiębiorstwo społecznościowe to ciekawy przykład nowego modelu biznesowego, który próbuje zmienić typową spółkę prawa handlowego tak, by nie tylko funkcjonowała ona na rynku, ale również znalazła miejsce wśród współpracujących ze sobą wspólnot – tzw. wspólnot współpracy. 

Przedsiębiorstwo społecznościowe pozostaje jednocześnie nastawione na zysk, poszukuje oszczędności i optymalizacji inwestycji, z celowością przeznaczenia środków na badania i rozwój w służbie społeczeństwa regionu, społeczności lokalnej i jej odpowiedzialności za środowisko naturalne. Kreuje też postawę non-profit, która jednocześnie stara dzielić zasobami, nie zapominając, że nieograniczony dostęp do ograniczonych zasobów to łatwy sposób na ich szybkie wyczerpanie. W tym kontekście dostęp do źródeł (ujęć) wody wydaje się szczególnie istotny.

Proces uwspólniania zdecentralizowanego systemu zaopatrzenia w wodę mógłby zapoczątkować i przyczynić się do realizacji wizji przyszłej wspólnoty współpracy. Dobrym przykładem zmiany mogłaby być  metropolia na Śląsku, która przeszła przemianę (historyczną) z centralnego okręgowego...