Praktyczne urynkowienie polskich wodociągów i kanalizacji1 zmusza do poszukiwania rozwiązań akceptowalnych dla odbiorców usług oraz dla gmin. Nie jest to jedynie kwestia inwestycji, ale w znacznie większym stopniu zapewnienie prawidłowej eksploatacji obiektów. Wprawdzie nowe regulacje2 różnicują wymagania zależnie od wielkości obiektów3, jednak problem związków biogennych pochodzących od niewielkich emitorów pozostaje nadal aktualny, zwłaszcza na terenach wymagających szczególnej ochrony. Rozwiązaniem tych zagadnień mogą być m.in. alternatywne rozwiązania toalet. W grupie rozwiązań alternatywnych mieszczą się m.in. sposoby wykorzystujące szczególne właściwości moczu. Uryna stanowi ok. 85% objętości odchodów człowieka4, równocześnie jednak jest to tylko ok. 1% objętości ścieków bytowych. Mocz zajmuje wyjątkową pozycję - znajduje się w nim aż 80% azotu zawartego w ściekach bytowych, niemal 50% fosforu i ponad 60% potasu5. Przy tym aż 80–100% azotu występuje jako azot amonowy, a więc wartość nawozowa uryny ludzkiej jest relatywnie wysoka. Zgodnie z wynikami badań szwedzkich6, wartość nawozowa 105 kg azotu z moczu odpowiada 100 kg azotu jako nawozu sztucznego. Uwzględniając straty techniczne podczas nawożenia, będzie to ok. 90 kg, a stosunek N:P:K5 jest bliski optymalnemu w aspekcie nawożenia. Separacja uryny i kału Przy tym wszystkim, mocz praktycznie nie stanowi zagrożenia bakteriologicznego. Badania7 pozwalają stwierdzić, że stanowiące zagrożenie mikroorganizmy koncentrują się w kale, natomiast w moczu występują...