Pierwszy Ekologiczny Marsz Bałtycki, będący kulminacyjnym wydarzeniem tegorocznej Kampanii Międzynarodowe Sprzątanie Bałtyku, zakończył się, 28 lipca br., w Stacji Morskiej Uniwersytetu Gdańskiego na Helu. Bałtyk jest jednym z najmłodszych mórz na świecie, a jednocześnie jednym z najbardziej zanieczyszczonych. Na obszarze zlewni Morza Bałtyckiego leży dziewięć wysoko rozwiniętych rolniczo i uprzemysłowionych krajów, zamieszkanych przez 80 mln osób. Obywatele tych państw są producentami ogromnej ilości zanieczyszczeń, które w postaci ścieków, spływu rzecznego lub drogą powietrzną trafiają do morza. Najwięcej niebezpiecznych substancji (herbicydy, detergenty, ścieki komunalne i przemysłowe, nawozy chemiczne) wpływa do wód południowego i wschodniego Bałtyku wraz z dużymi rzekami: Odrą, Wisłą, Niemnem oraz Newą. Również turystyka generuje miliony litrów ścieków z promów i statków oraz przyczynia się do wciąż niezadowalającego stanu morskich plaż. Ponad 320 km marszu! Pierwszy Ekologiczny Marsz Bałtycki wyruszył 16 lipca br. ze Stacji Morskiej w Międzyzdrojach, aby zwrócić uwagę turystów i mieszkańców polskiego wybrzeża na problemy Morza Bałtyckiego – zanieczyszczenie wody i plaż, utratę bioróżnorodności i przełowienie zasobów ryb. Marsz był głównym elementem szóstej już edycji Kampanii Międzynarodowe Sprzątanie Bałtyku, która w tym roku przebiegała pod hasłem „Bałtyk też może... być czysty, bioróżnorodny, pełen ryb”. Główny cel projektu stanowiło podwyższenie świadomości ekologicznej społeczeństwa i włączenie jak największej liczby osób...