Będzie większy ład przestrzenny

Na temat przygotowywanej reformy systemu planowania i zagospodarowania przestrzennego z Arturem Soboniem, sekretarzem stanu w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju, rozmawia Barbara Krawczyk.

 

Plany zagospodarowania przestrzennego obejmują 16% powierzchni Polski. Co spowodowało, że jest ich tak niewiele?

Od dawna mówią o tym eksperci Polskiej Akademii Nauk, którzy analizują badanie GUS dotyczące planowania przestrzennego. Pokrycie planami jest zbyt niskie, ale główną barierą są koszty leżące po stronie gminy, zwłaszcza z tytułu odszkodowań i konieczności urządzenia niezbędnej infrastruktury. Dlatego gminy masowo wydają warunki zabudowy i przegrywają w sądach, jeśli próbują odmawiać ich wydania. A to powoduje ogromne, szacowane w miliardach złotych, koszty rozlewania się zabudowy. Często mówi się o prywatyzacji zysków i uspołecznianiu kosztów właśnie w odniesieniu do niekontrolowanego rozpraszania zabudowy. Dlatego proponujemy nową ustawę o planowaniu przestrzennym, która da samorządom nowe, efektywne narzędzia określania terenów przeznaczonych pod zabudowę i możliwość skoordynowania zabudowy z planowaniem rozwoju gminy. Tam, gdzie zabudowa będzie uzupełniana i nie będzie ekonomicznego uzasadnienia dla planu, trzeba będzie budować zgodnie ze standardami urbanistycznymi. Ład przestrzenny jest wartością, którą powinniśmy chronić skutecznie.

A może plany nie są konieczne? Część samorządowców uważa, że dzięki stosowaniu decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowaniu terenu udaje się efektywnie prowadzić gospodarkę przestrzenną.

Koszty urbanizacji w oparciu o...