(Bez)płatna komunikacja

Kilkadziesiąt miast w Polsce zdecydowało się wprowadzić całkowicie lub częściowo bezpłatną komunikację. Wiele samorządów nie zamierza jednak wdrożyć tego typu rozwiązań. Co wpływa na odmienne decyzje w tej sprawie?

Prekursorem były Żory. Bezpłatna komunikacja miejska (BKM) została udostępniona tam 1 maja 2014 r. i może z niej korzystać każdy. W mieście działa siedem linii BKM, które obsługują wszystkie kursy miejskie. Linie wychodzące poza teren miasta są płatne. – Bezpłatną komunikację miejską postanowiliśmy wprowadzić, biorąc pod uwagę względy społeczne, ekonomiczne, ale również ekologiczne – mówi Anna Ujma z Urzędu Miasta Żory. Przyczyną wprowadzenia BKM był m.in. wzrost dopłat do kosztów utrzymania komunikacji publicznej. Wysokość dopłaty gminy do wozokilometra zmieniła się z 2,2 zł w 2009 r. do 4,4 zł w 2014 r. Działo się tak pomimo wzrostu cen biletów, który wiązał się ze spadkiem liczby pasażerów. – Chcieliśmy zmienić te tendencje, a ponadto wyrównywać szanse dostępu mieszkańców wszystkich dzielnic np. do edukacji, kultury, sportu i rekreacji, poprawić możliwości i warunki dojazdu do miejsc pracy i równocześnie zachęcić do zamieszkania w naszym mieście – tłumaczy Anna Ujma. W efekcie został osiągnięty główny cel – znaczny wzrost pasażerów w autobusach. Zmniejszyła się też liczba samochodów na ulicach miasta, zmalała liczba korków samochodowych oraz...