Bezpyłowe wsypy z Huty „Silesia”

Obserwując współczesne śmieciarki, sprawnie opróżniające pojemniki z odpadami, trudno sobie wyobrazić inny sposób przeprowadzania tej niezbędnej operacji. A jednak dopiero na początku lat 20. XX w. został on zastosowany w rozwiniętych krajach europejskich.

W Polsce, która w tym okresie odzyskała niepodległość i przeżywała ogromne trudności, było to nieosiągalne. Jednak z czasem, w miarę stabilizowania się sytuacji gospodarczej, coraz więcej samorządów miejskich zaczęło rozważać zastąpienie powszechnie używanego konnego wozu nowocześniejszym i bardziej higienicznym sposobem usuwania odpadów. Szczególnie w dużych miastach, gdzie ich ilość przybywała w lawinowym tempie. Zwłaszcza że rozporządzenie Prezydenta z 16 marca 1928 r. nakładało na gminy obowiązek dbania o czystość1. Stało się więc oczywiste, że problem ten może być rozwiązany tylko przez mechanizację tego procesu.

Dwa sposoby wywożenia odpadów

Do wyboru były dwie możliwości: system tzw. wymiennych pojemników lub system wywozu bezpośredniego. W obu odpady gromadzone były w specjalnych pojemnikach.

W pierwszym z nich wywożone były pojemniki wraz z zawartością, a na ich miejsce podstawiane były puste pojemniki. Jego podstawowymi wadami były koszt zakupu większej liczby pojemników (ze względu na konieczność ich wymiany) oraz zwiększony koszt przewozu pojemników wraz ze śmieciami.

Z kolei w drugim systemie wywożona była tylko zawartość pojemników. Ale i on miał wadę w postaci konieczności...