Polski rynek biogazowy, z uwagi na m.in. słabsze dofinansowanie do wytwarzanej „zielonej” energii elektrycznej, jest znacznie trudniejszy w porównaniu do rynku niemieckiego.

Dlatego w celu zapewnienia opłacalności funkcjonowania biogazowni bardzo ważnymi czynnikami są: zagwarantowanie tanich substratów (najlepiej odpadowych) i wykorzystanie ciepła generowanego przez agregat kogeneracyjny. Przykładem optymalnego rozwiązania łączącego oba te czynniki jest gorzelnia i biogazownia w Łanach Wielkich k. Gliwic. Idea inwestycji Branża gorzelnicza w III RP przechodzi bardzo poważny kryzys. Z ok. 900 gorzelni funkcjonujących jeszcze na przełomie lat 80. i 90. obecnie pozostało ich nieco ponad sto. Przyczyną tego jest wzrost kosztów surowca, a przede wszystkim nośników energetycznych (gorzelnia ma duże zapotrzebowanie na ciepło). Dodatkowym, aczkolwiek trudno obliczalnym kosztem są normy prawne wymagane przy zagospodarowaniu wywaru gorzelnianego (zazwyczaj odzysk metodą R10). Ta sytuacja spowodowała gwałtowny spadek opłacalności funkcjonowania gorzelni rolniczych i drastyczne zmniejszenie ich liczby. Tymczasem okazuje się, że rozwiązaniem problemów taniego ciepła oraz zapewnienia niedrogiego i całorocznego zagospodarowania wywaru może być połączenie gorzelni z biogazownią rolniczą. Liczne badania (także prowadzone w ramach projektów badawczych MNiSW na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu) wykazały bowiem, że wywar gorzelniany jest trudnym w stosowaniu, ale wartościowym substratem do biogazowni, znacznie bardziej opłacalnym niż typowa gnojowica. Co więcej, wytwarzaniu energii elektrycznej z biogazu towarzyszy...