Jedynie co trzeci Polak, i to głównie mieszkaniec dużego miasta, podejmuje działania na rzecz ochrony własnego zdrowia, związane z niską jakością powietrza w miejscu jego zamieszkania. Najczęściej poprzestajemy na śledzeniu komunikatów dotyczących stanu powietrza, rzadziej ograniczamy czas przebywania poza budynkami podczas smogowych alarmów, a na montaż w domu filtrów powietrza czy noszenie maseczki na ulicy decydują się już nieliczni.

Kwestii oceny zanieczyszczenia powietrza w Polsce przez naszych rodaków postanowiło przyjrzeć się Ministerstwo Klimatu (wcześniej Ministerstwo Środowiska). Ze zleconych przez te resorty badań na reprezentatywnej grupie respondentów wynika, że za czynniki będące głównymi zagrożeniami dla jakości powietrza uważamy przede wszystkim emisje zanieczyszczeń z produkcji energii elektrycznej i ciepła, na co wskazało 78% badanych, działalności przemysłowej (76,6%) oraz samochodów osobowych i ciężarowych (73,7%). Blisko dwie trzecie badanych wskazało na emisje zanieczyszczeń z innych krajów lub regionów oraz z gospodarstw domowych. Ponadto, w opinii połowy respondentów, zagrożeniami dla jakości powietrza są emisje z gospodarstw rolnych oraz zanieczyszczenia naturalne. Uważamy także, że występowanie smogu zależne jest przede wszystkim od sezonu – zjawisko to powodują głównie samochody oraz gospodarstwa domowe w porze zimowej. Znacznie rzadziej w tym zakresie wskazujemy na te same czynniki, ale w sezonie letnim.

Trzech na dziesięciu coś robi

Czy Polacy reagują na szkodliwy wpływ...