Redukcja korony drzewa staje się konieczna, gdy drzewo w otoczeniu człowieka jest po prostu za duże. Jednak stosowanie niektórych zabiegów może być dla tej rośliny szkodliwe, a także niebezpieczne dla ludzi i obiektów w jego pobliżu. W naturalnych warunkach stare drzewo samo redukuje swe wymiary poprzez „odrzucanie” zbytecznych lub „pasożytniczych” gałęzi. Taki proces trwa wiele lat. Wycienione gałęzie są aktywnie „duszone” (strangulacja), a sęki po „odrzuconych” gałęziach z reguły dobrze zaleczone i wyizolowane od organizmu drzewa w procesie kompartymentacji (CODIT). Natomiast zabiegów zmniejszających koronę drzewa dokonuje się na wiele sposobów. Najbardziej szkodliwe są jednak dwa. Pierwszy to „ogławianie” (dekapitacja), czyli ścięcie wierzchołka, niszczące dodatkowo pokrój drzewa (czego nie należy mylić z głowiastymi formami specjalnie uprawianych: wierzb, platanów, oliwek itp.). Drugim zabiegiem jest „podkrzesywanie”, czyli usuwanie dolnych gałęzi lub konarów (co z kolei nie jest tożsame z podkrzesywaniem młodych drzew w szkółkach czy leśnych drzewostanach). Fot. 1. Zmiany statyki i pokroju topoli włoskiej w wyniku podkrzesania Rys. 2. Wiatr a przyrost i statyka normalnego drzewa soliterowego Rys. 3. Wiatr a przyrost i statyka podkrzesanego drzewa soliterowego Skutki podkrzesywania Podkrzesywanie drzew wykonuje się m.in. pod pretekstem zapewnienia widoczności, a także pozyskania wolnej przestrzeni pod drzewem dla skrajni pionowej. Konsekwencją tego, oprócz zmniejszenia korony i tym samym ograniczenia fotosyntezy, jest...