„Obligacje dają niemal nieograniczone możliwości dostosowania długu do indywidualnych potrzeb podmiotu, który zamierza coś sfinansować dzięki ich emisji” – w ten sposób Ludwik Sobolewski, prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW), starał się przekonać samorządowców do obligacji komunalnych podczas seminarium poświęconemu temu tematowi, które odbyło się 13 maja br. w stolicy.

Choć w ogólnym rozrachunku rynek obligacji komunalnych w Polsce funkcjonuje dobrze, to jednak trapią go pewne bolączki. Ale – co najważniejsze – tkwi w nim ogromny potencjał, na co wskazują chociażby ostatnie lata rozwoju rynku tych instrumentów dłużnych. Kwestie prawne związane z tym obszarem reguluje Ustawa z 29 czerwca 1995 r. o obligacjach (DzU z 2001 r. nr 120, poz. 1300, z późn. zm.). Co prawda, ustawodawca nie wprowadza w tym akcie prawnym definicji obligacji komunalnych, jednak jest ona zbieżna z ogólnym pojęciem tego instrumentu (ramka)1. Dotychczas polskie samorządy przeprowadziły ponad 300 emisji obligacji. Taki sposób pozyskania środków dla gminy/miasta znalazł zastosowanie zarówno w dużych aglomeracjach, jak i w małych miejscowościach. Ale żeby ten rynek się rozwinął, najpierw trzeba rozprawić się z jego słabościami. Pytanie natomiast brzmi, dlaczego władze gmin – mimo tych niedomagań – decydują się na emisję obligacji? Prawdopodobnie najbliższe lata przyniosą zdecydowany rozkwit rynku obligacji komunalnych, a to za sprawą...