Organizatorami Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej w 2012 r. mają być Ukraina i Polska. Będą to trzecie rozgrywki EURO, których gospodarzami będą jednocześnie dwa kraje. Mecze odbywać się będą na stadionach czterech ukraińskich miast: Kijowa (finał), Dniepropietrowska, Doniecka i Lwowa oraz czterech polskich: Warszawy (otwarcie), Gdańska, Poznania i Wrocławia.

align="justify">Być może liczba miast-gospodarzy zostanie powiększona do 12.
Tym, co obecnie najbardziej spędza sen z powiek organizatorom EURO po stronie ukraińskiej, jest bez wątpienia infrastruktura, nieprzygotowana na tak duży napływ kibiców (przewiduje się, że Ukrainę odwiedzi ponad 1,2 mln osób). Zgodnie z wymaganiami UEFA, Ukraina powinna zmodernizować i rozbudować bazę noclegową, unowocześnić lotniska i dworce oraz wybudować nowoczesne stadiony i drogi. Ponadto należy usprawnić funkcjonowanie sieci wodociągowo-kanalizacyjnych i zoptymalizować mechanizm wywozu i unieszkodliwiania odpadów. Nie sposób pominąć ekologicznych problemów, pojawiających się wraz z budową obiektów, przeznaczonych na EURO 2012. Według szacunków Ministerstwa Finansów Ukrainy na ten cel potrzeba ponad 25 mld dolarów, z czego tylko 5 mld będzie pochodzić z państwowego i lokalnych budżetów, pozostałe zaś od inwestorów prywatnych. Tylko w 2008 r. władza obiecuje przekazać z budżetu na ten cel 792 mln dolarów. Miasta-gospodarze (z wyjątkiem Kijowa) zwróciły się do rządu z prośbą o nadanie im specjalnych ulg gospodarczych, polegających na pozostawieniu w budżetach miast 100% (a nie 10%, jak dotychczas) środków z funduszu ekologicznego, które będą rozdysponowane na realizację programów ekologicznych dla lokalnych zakładów, najbardziej zanieczyszczających środowisko, oraz 100% środków (zamiast dotychczasowych 70%) z tzw. opłat transportowych, co pozwoli dwukrotnie zintensyfikować prace w zakresie remontu i modernizacji lokalnych dróg.

Kijowski pakiet problemów
Stolica Ukrainy, licząca prawie 3 mln mieszkańców, potrzebuje 20 mld dolarów na przygotowanie i zorganizowanie EURO 2012. Około 2 mld Kijów ma otrzymać z budżetu państwa, kolejne 6 mld – z budżetu miasta, pozostałe środki będą pozyskiwane od inwestorów, w tym zagranicznych.
Do najważniejszych problemów, jakie Kijów powinien rozwiązać do 2012 r., należy niedostateczna liczba parkingów w centrum miasta i niedoskonała infrastruktura drogowo-transportowa, która nie wytrzyma przewidywanego obciążenia. Opracowano więc program optymalizacji tej infrastruktury, opiewający na ponad 7,2 mld dolarów (z budżetu państwa na ten cel zostanie przyznane ok. 3,5 mld, kolejne 2,6 mld – z lokalnego budżetu, reszta od inwestorów prywatnych). Program obejmuje budowę i modernizację 101 obiektów oraz realizację obwodnicy Kijowa (3,4 mld dolarów). Najważniejszym zadaniem jest udrożnienie systemu komunikacji w samym mieście, by w sytuacji zwiększenia liczby gości uniknąć korków na ulicach. Budowa i naprawa dróg będą prowadzone tak, by uwzględnić dobro środowiska – przewiduje się specjalny ekologiczny monitoring budowanych obiektów. W najbliższych czterech latach w Kijowie zostanie wybudowanych 12 dróg i zrekonstruowanych ok. 30 ważnych obiektów drogowych, z uwzględnieniem rygorystycznie określonych norm ekologicznych. Ich modernizacja pozwoli na optymalizację połączenia pomiędzy Kijowem lewobrzeżnym i prawobrzeżnym, wyprowadzi transport tranzytowy poza granice miasta oraz zapewni bezproblemowy dojazd kibiców na lotnisko, dworce i stadiony. Władze Kijowa opracowują też projekt budowy na obrzeżach miasta terminali dla obsługi wielkogabarytowych samochodów w celu przeładunku towarów na przedmieściach stolicy.
Na modernizację metra potrzeba 1,2 mld dolarów, a 1,7 mld na budowę nowych stacji. Za priorytet rozwoju podziemnej kolei uznano jej całkowitą komputeryzację.
Wartość przygotowania do EURO 2012 naziemnego transportu miejskiego, w tym sieci komunikacji miejskiej, wyniesie ponad 0,5 mld dolarów. Ponadto zaplanowano powstanie sześciu dworców autobusowych na głównych wjazdach do miasta, a to wymaga pozyskania środków rzędu 25 mln dolarów.
Jednak głównym problemem Kijowa są stadiony. Zgodnie ze wstępnymi ustaleniami z UEFA, na stadionie „Olimpijskim” w Kijowie po jego modernizacji odbędą się mecze w grupach, 1/4 finału i finał. Aktualnie mecze w ramach spotkań UEFA odbywają się na stadionie z ograniczoną liczbą widzów – przed wejściem na obiekt budowane jest Centrum Handlowe, które tarasuje drogi ewakuacyjne ze stadionu. Podpisano więc memorandum o jego demontażu, który ma być ukończony do 1 czerwca br. Stadion faktycznie zostanie zbudowany od nowa. Projektu jeszcze nie ma, jest przygotowana jedynie koncepcja. Jeśli zostanie ona zatwierdzona, to w Kijowie za trzy lata otwarty zostanie stadion, odpowiadający wszelkim wymogom europejskim. Jego pojemność zostanie zmniejszona z 82 tys. do 75 tys. widzów z powodu budowy sektora dla VIP-ów. Zostaną wymienione dwa ekrany elektroniczne, system oświetlenia, a sam stadion zostanie zadaszony. Wokół obiektu powstanie m.in. infrastruktura gastronomiczna i fan-kluby. Pod nimi zostaną utworzone korytarze-wejścia na trybuny dla widzów. Nie ma jeszcze także decyzji co do parkingów. W sumie dookoła stadionu trzeba przygotować parking dla 9 tys. samochodów i autokarów. Uwzględniając fakt, iż znajduje się on w centrum stolicy, trudno nie współczuć projektantom, mającym rozwiązać ten problem. Cała rekonstrukcja stadionu „Olimpijski” będzie kosztować przeszło 100 mln euro. Nic dziwnego, że coraz więcej w Kijowie jest zwolenników wybudowania nowego stadionu na obrzeżach miasta. Eugenij Czerwonenko, przewodniczący Narodowej Agencji ds. EURO 2012, proponuje wybudować stadion w rejonie drogi obwodowej za pieniądze uzyskane ze sprzedaży zdemontowanego stadionu „Olimpijski” (wartość ziemi w centrum Kijowa osiągnęła obecnie poziom porównywalny z ceną metra kwadratowego w Nowym Jorku i Moskwie). Być może powstanie też drugi, zapasowy stadion, ponieważ Kijów zagwarantował to w pakiecie wstępnych propozycji podawanych do UEFA. Koszt takiego stadionu na 60 tys. miejsc oszacowano na 200 mln euro.
Partia Zielonych Ukrainy grozi rozpoczęciem globalnego protestu przeciwko zorganizowaniu w stolicy EURO 2012. Powodem jest wyspa Truchanów, leżąca pośrodku rzeki Dniepr w obrębie miasta, gdzie władze miasta zamierzają wybudować Międzynarodowe Centrum Młodzieżowe. Urząd Miejski i inwestorzy prywatni wyrażają chęć wybudowania na wyspie hotelu, stadionu, pola namiotowego, klubu golfowego, wieży i wielu innych obiektów infrastruktury, dzięki czemu na wyspie może zamieszkać co najmniej 15 tys. osób. Zdaniem Partii Zielonych, tego typu plany mogą całkowicie zniszczyć zieloną strefę miasta, ponieważ wyspa Truchanów to „płuca” stolicy. Domagają się zatem nadania wyspie statusu parku krajobrazowego. Komisja Ekologiczna Rady Miasta domaga się przeprowadzenia niezawisłej ekspertyzy ekologicznej wszystkich projektów, powstających w ramach przygotowania Kijowa do Euro 2012.
Kolejny „pakiet” problemów do rozwiązania, który zresztą ma każde z miast-gospodarzy, to zadania w zakresie optymalizacji funkcjonowania gospodarki komunalnej. W Kijowie dotyczy to czterech odrębnych zadań.
Po pierwsze, rozstrzygnięcie kwestii zaopatrzenia miasta w dobrej jakości wodę pitną. Aktualnie w Kijowie funkcjonują dwa odrębne systemy zaopatrzenia w wodę: centralny (z miejskiej sieci wodociągowej) i zdecentralizowany (z biuwetów – patrz ramka). Miasto pobiera wodę z trzech źródeł: z rzek Dniepr i Desna oraz z podziemnych warstw wodonośnych. Średniodobowe zużycie wody wynosi ok. 1060 tys. m3. Priorytetowym zadaniem władz jest opracowanie koncepcji zabezpieczenia dostaw wody z wykorzystaniem nowoczesnych technologii. W tym celu należałoby zmodernizować dnieprowską i desniańską stację wodociągową (szacunkowy koszt prac to ok. 1,3 mln dolarów).
Problemem są też przestarzałe sieci kanalizacyjne. Centralny rurociąg miasta (o średnicy 3,5 m, znajdujący się na głębokości 10-70 m pod powierzchnią ziemi) został wybudowany ponad 40 lat temu. Przez ten czas nie był on naprawiany. Wyniki monitoringu tych części rurociągu, do których uzyskano dostęp, są alarmujące – rurociąg znajduje się w stanie awaryjnym. Dla poprawnej pracy systemu kanalizacji miasta niezbędne jest wybudowanie drugiej linii kolektora. Jej projekt powstał już 15 lat temu, ale realizację przedsięwzięcia rozpoczęto dopiero kilka lat temu. I wtedy realizatorzy projektu natknęli się na szereg problemów – m.in. inne niż zaplanowane zagospodarowanie placów, przewidzianych w projekcie pod zbiorniki kanalizacyjne (np. na jednym z nich wybudowano pomnik, a na innym – sklep). Koszty projektu oszacowano na ponad 60 mln dolarów.
Po trzecie, należy rozwiązać problem unieszkodliwiania odpadów. Obecnie w okolicach Kijowa istnieje tylko jedno składowisko – w Podgorcach (które zapełni się za maksymalnie cztery lata) i spalarnia odpadów „Energia”, unieszkodliwiająca ok. 10% kijowskich odpadów. Dlatego zaplanowano budowę spalarni odpadów w Trojeszczinie (o przepustowości ok. 500 t/dobę, czyli ½ kijowskich odpadów), lecz nawet jeśli zostanie ona uruchomiona w ciągu najbliższych trzech lat, to i tak problem odpadów w stolicy Ukrainy nie zostanie rozwiązany. Dlatego Ministerstwo Gospodarki Mieszkaniowo-Komunalnej Ukrainy uważa problem unieszkodliwiania odpadów za priorytetowy i na jego rozwiązanie chce przeznaczyć w latach 2008-2009 ok. 52 mln dolarów.
Ponadto na wyczerpaniu są rezerwy mocy istniejącej sieci energetycznej miasta. Kiedy system powstawał, Kijów liczył sześciokrotnie mniej mieszkańców niż obecnie. Powstrzymuje to dalszy rozwój metra, transportu trolejbusowego i tramwajowego oraz budownictwo. Modernizacja sieci energetycznych to wydatek rzędu 260 mln dolarów i władze stolicy będą zmuszone to uwzględnić w swoich planach przygotowawczych do EURO 2012.

Dniepropietrowsk i Donieck – deficyt miejsc noclegowych
Dniepropietrowsk to centrum finansowe Ukrainy, liczące przeszło 1,5 mln mieszkańców. Będą tu rozgrywane mecze w grupach. W grudniu ub.r. został oddany do użytku stadion „Dniepr” na 35 tys. osób. Prowadzone są prace w zakresie optymalizacji bazy noclegowej i infrastruktury. Obecnie baza noclegowa w mieście może przyjąć ok. 30 tys. gości. Przy przewidywanym napływie turystów deficyt miejsc hotelowych wynosi ok. 14 tys. pokoi. Miasto rozpoczęło remont infrastruktury drogowej. Plan przewiduje modernizację dróg, metra (w tym powstanie nowych stacji) i dworca kolejowego. W ramach przygotowania do mistrzostw w mieście może powstać linia autobusu szynowego. Ogólna wartość inwestycji w ciągu najbliższych lat jest oceniana na 670 mln euro.
Donieck jest przemysłowym centrum Ukrainy, zamieszkałym przez ponad milion osób, a w opinii komisji UEFA – ośrodkiem najlepiej z miast Ukrainy przygotowanym do mistrzostw. Obecnie trwa budowa nowoczesnego stadionu „Szachtar” dla 50 tys. widzów. Będzie on oddany do użytku w czerwcu br., ale na finalizację wszystkich prac związanych z EURO 2012 trzeba jeszcze pozyskać co najmniej 6 mld dolarów. Środki te będą przeznaczone głównie na budowę nowego terminalu lotniczego i pasa startowego dla ciężkich samolotów, powstanie obiektów sportowych i rozwój bazy noclegowej. Oszacowany deficyt miejsc noclegowych wynosi 17,5 tys. pokoi. Władze miejskie przygotowują więc plan przyśpieszonych działań w tym zakresie na najbliższe kilka lat. Podpisane zostały umowy na modernizację trzech hoteli i budowę dwóch nowych. Ponadto prowadzone są rozmowy odnośnie wybudowania w Doniecku do 2012 r. metra. Jeśli zakończą się one sukcesem, prace budowlane rozpoczną się już w sierpniu br. Jednym z warunków wykonawcy jest wymóg zwrotu kosztów budowy w ciągu 10 lat.
Donieck ma też do rozwiązania problem unieszkodliwiania stałych odpadów komunalnych. Obecnie opracowywany jest projekt budowy składowisk odpadów, częściowo finansowany ze środków zagranicznych.

Podziemne parkingi Lwowa
Lwów liczy przeszło milion mieszkańców. Jest centrum Ukrainy Zachodniej i niekwestionowaną stolicą kulturową kraju. Tu odbędą się mecze w grupach. Miasto to ma doświadczenie w prowadzeniu przedsięwzięć na wielką skalę – podczas przyjazdu papieża miasto gościło ok. 2 mln ludzi, a podczas spotkania prezydentów krajów Europy Centralnej i Wschodniej – ok. 500 tys. osób. W mieście większym problemem od wybudowania nowych hoteli jest doprowadzenie tych już istniejących do należytego stanu (w wielu obiektach do dziś nie ma całodobowej dostawy zimnej wody – jest ona tylko o określonych godzinach porannych i wieczornych). O ile mieszkańcy miasta już dawno pogodzili się z takim stanem rzeczy, wynikającym nie tylko z położenia na dziale wodnym pomiędzy morzem Czarnym a Bałtyckim, ale także z technicznego stanu wodociągów, odległości do głównych ujęć wody itp., o tyle gościom trudno będzie to zrozumieć.
Przed Lwowem stoi też problem parkingów. Zaplanowano budowę 37 nowych parkingów podziemnych, każdy o wartości 3-4 mln euro. Jest to konieczne dla zachowania równowagi ekologicznej miasta i jego unikatowej architektury.
Tak jak w przypadku Kijowa, największym nierozwiązanym problemem pozostaje tu jednak problem stadionu. 6 lutego br. ogłoszono zwycięzcę konkursu na wykonanie nowego stadionu, który ma powstać na południowych obrzeżach miasta – na 33 tys. miejsc. Szacunkowa wartość inwestycji to 85 mln euro. Wszelkie prace projektowe dotyczące stadionu we Lwowie mają być sfinalizowane do czerwca br., zaś budowa – do lipca 2010 r.
Nie ominęły Lwowa problemy z unieszkodliwianiem odpadów. Jest to związane z jedynym w okolicy składowiskiem, usytuowanym w podmiejskiej Grybowiczi. Nierozwiązanie tej kwestii w najbliższym czasie może przynieść międzynarodowy skandal, psując reputację miasta w przeddzień EURO 2012. Ze względu na biogaz (jego szacowana ilość to 700 mln m3), który można wydobyć ze składowiska i dobrze na tym zarobić, wykorzystując w tym celu mechanizmy finansowe Protokołu z Kioto (z odgazowania obiektu można uzyskać ponad 10 mln euro), przez ostatnie kilka lat Urząd Miasta toczy boje z firmą GAFSA, która w swoim czasie na zlecenie miasta opracowała projekt odgazowania i unieszkodliwienia biogazu powstającego na składowisku. Walka jednak trwa…

Strefy dla fanów
Miasta-gospodarze to nie wszystko i rząd Ukrainy dobrze to rozumie. Do najważniejszych zadań należy też zwiększenie przepustowości granic kraju, czyli powstanie nowych i modernizacja starych przejść granicznych na granicy z Polską i Słowacją oraz gruntowna rekonstrukcja transportowo-drogowej infrastruktury dojazdowej do głównych miast-gospodarzy. Przewidywane wydatki to co najmniej 7,5 mld dolarów. Prezydent Ukrainy zlecił rządowi opracowanie do 1 maja br. programu pozyskania na ten cel międzynarodowej pomocy technicznej. Nie pominięto w planach także powietrznych „bram” kraju w miastach, które będą gościć uczestników i kibiców EURO 2012. Na modernizację sześciu lotnisk Ukrainy (Lwowa, Doniecka, Charkowa, Dniepropietrowska, Odessy i Kijowa) przeznaczono 140 mln dolarów. Ponadto Gabinet Ministrów zamierza udostępnić miastom-organizatorom gwarancję pod kredyty z przeznaczeniem na modernizację lotnisk.
Federacja Futbolu Ukrainy planuje powstanie tzw. fan-zone – stref dla fanów zarówno w dużych miastach, jak i w każdym mieście powiatowym, gdzie zostaną umiejscowione elektroniczne ekrany (telebimy), na których będzie można obejrzeć główne mecze.

Zdążymy czy nie?
Kiedy w kwietniu ub.r. UEFA wybrała Polskę i Ukrainę na organizatorów mistrzostw Europy, włoska prasa kpiła z tej decyzji. A przecież w 1999 r. też nikt nie pomyślał, że organizacja Mistrzostw Europy 2008 dostanie się najbiedniejszemu wówczas krajowi UE – Portugalii. Doświadczenie Portugalii pokazało, że o wiele łatwiej jest wygrać konkurs niż zrealizować to, co „naobiecywano”. Coraz częściej w prasie pojawiają się informacje, że Ukraina i Polska nie zdążą na czas, że organizacja EURO 2012 zostanie im odebrana, że Szkocja, a za nią Włochy, oficjalnie wyrażają chęć goszczenia u siebie EURO 2012.
Wspomniana Portugalia, u której osiem lat przed mistrzostwami nie było ani jednej areny w 100% odpowiadającej wymaganiom UEFA, potrafiła wybudować ich 10. Przed Ukrainą w tym zakresie stoi zadanie o wiele łatwiejsze – stadionów trzeba wybudować dwukrotnie mniej. Jest jednak inny problem: – Portugalia to mały kraj. Problem Ukrainy tkwi w jej powierzchni i odległościach pomiędzy miastami-gospodarzami – większość zaplanowanych pieniędzy trzeba będzie zainwestować w lotniska, drogi samochodowe i kolejowe. Główne problemy, które Ukraina ma rozwiązać w najbliższym czasie w związku z EURO 2012, to bezpieczeństwo, logistyka, infrastruktura i pomoc medyczna podczas mistrzostw – uważa E. Czerwonenko. – Moje główne zadanie to ukształtować warunki, w których inwestor przyjdzie na Ukrainę i nie będzie się bał zainwestować swoich środków.
Julia Tymoszenko, premier Ukrainy, też oznajmiła rozpoczęcie blitzkriegu w procesie przygotowań do EURO 2012. Jeśli nie będzie ona żałowała pieniędzy na realizację planów, priorytetowych dla jej wizerunku medialnego, widocznych sukcesów należy oczekiwać już niebawem. Budować będą drogo, szybko i głośno – uważają niezależni eksperci, obserwujący rozgrywki na arenie politycznej Ukrainy. Na tle ubiegłorocznego zastoju w przygotowaniach do EURO 2012, wywołanego kryzysem politycznym, nowa władza będzie tworzyła prawdziwe cuda, co bez wątpienia będzie miało duży wpływ na ranking poszczególnych polityków w przededniu przyszłych wyborów prezydenckich na Ukrainie. Ale z drugiej strony, czy to takie ważne? Jak mawia chińskie przysłowie: co za różnica, jakiego koloru jest kot – najważniejsze, by łapał myszy. I najważniejsze, by zarówno Ukraina, jak i Polska okazały się godnymi zaufania gospodarzami EURO 2012, z uzdrowioną przy okazji infrastrukturą komunalną i nie tylko.

dr Inna Sirenko, Uniwersytet im. Franka we Lwowie
Śródtytuły od redakcji
 
Biuwety – zespół inżynieryjny obejmujący studnię artezyjską, pawilon, urządzenie filtrujące i pomiarowe. Woda jest czerpana z głębokości 90-337 m, charakteryzuje się o wiele lepszym smakiem od tej z kranu, ponieważ jest wolna od zanieczyszczeń i nie potrzebuje chlorowania. Program biuwetyzacji Kijowa rozpoczął się w 1997 r., obecnie jest tam ponad 170 biuwetów – na każdym z nich znajduje się tabliczka ze składem chemicznym.