Rodzicami CZYSTEJ ENERGII są dobry (w to wierzę) pomysł i pilna (bez wątpienia) potrzeba. Pomysł na kompleksowe zagospodarowanie czasopiśmienniczej niszy rynkowej i potrzeba zaistnienia stałego forum dyskusyjnego oraz swoistej giełdy koncepcji na tym coraz ważniejszym obszarze CZYSTA ENERGIA – co zdradzają już zewnętrzne podobieństwa – ma starszego brata: PRZEGLĄD KOMUNALNY. Na rynku fachowym czasopism brat ten jest postacią dojrzałą i doświadczoną, znaną i cenioną. Jeśli jego młodsza siostra pójdzie w jego ślady, jest spora szansa, że odniesie sukces wielce pożyteczny dla wskazanego w swym „imieniu” zagadnienia. Brat będzie jej świecił, a przede wszystkim służył przykładem i merytoryczno-organizacyjnym wsparciem, które w języku biznesu zwie się, jak wiadomo, know-how. A skoro mowa o bracie i trochę po angielsku, aż się nasuwa życzenie, by popularność CZYSTEJ ENERGII w szacownym gronie jej docelowych odbiorców była, proporcjonalnie, taka, jaką wśród „mas oglądających miast i wsi” cieszy się nijaki –Big Brother”. No, ale do konkretów. Wykorzystanie czystych źródeł energii będzie to nasz „sztandarowy” temat, jest jednym z warunków zrównoważonego rozwoju przynoszącego wymierne efekty ekologiczno-energetyczne. Mówi o tym „Strategia rozwoju energetyki odnawialnej” - dokument rządowy...