Biogospodarka stanowi alternatywę dla paliw kopalnych i może stać się elementem rozwoju gospodarki obiegu zamkniętego (GOZ). W myśl tej idei odpady z sektora rolniczego i spożywczego mogą być surowcem, np. dla biogazowni.

Gospodarka obiegu zamkniętego to koncepcja, która ma ogromne znaczenie dla Polski i Unii Europejskiej. Cechą tej gospodarki jest zasobo- i energooszczędność, konkurencyjność i równowaga.

– Do tej pory obowiązywała gospodarka linearna, alternatywą jest gospodarka o obiegu zamkniętym, która stawia wyzwania dla sektora rolniczego – mówiła dr Ewelina Siuta z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi podczas konferencji „Bioenergia w rolnictwie elementem gospodarki obiegu zamkniętego”. Przedstawicielka resortu rolnictwa dodała, że, aby się rozwijać, polskie rolnictwo musi poprawić konkurencyjność. Możliwe jest to m.in. przez wprowadzenie zasad zrównoważonego rozwoju – unieszkodliwianie odpadów i obniżenie kosztów energii, a tym samym ograniczenie kosztów działalności rolniczej. Drugim wyzwaniem jest redukcja emisji niektórych rodzajów zanieczyszczenia atmosferycznego. Prace nad odpowiednim projektem takiej dyrektywy trwają na forum Unii Europejskiej.

Circular economy na wsi

Oprócz regulacji prawnych wspierających rozwój bioenergii (ustawa o biokomponentach i biopaliwach ciekłych, ustawa o zmianie ustawy o odnawialnych źródłach energii oraz niektórych innych ustaw czy też obecnie procedowana ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych) E. Siuta wskazała też pola możliwości dla rozwoju gospodarki obiegu zamkniętego poprzez produkcję biokomponentów.

700 mln...