Tereny zieleni Poznania, zarówno w granicach miasta, jak i nieco poza nim, zostały swego czasu starannie zaprojektowane, by spełniać funkcje, które dziś nazwalibyśmy proekologicznymi, zdrowotnymi, rekreacyjnymi czy wypoczynkowymi.

W swoim najwcześniejszym etapie rozwoju (w XIII i XIV w.) Poznań nastawiony był przede wszystkim na handel i rzemiosło. Wszystkie zakłady rzemieślnicze, kramy kupieckie, place i ulice znajdowały się w granicach miasta wyznaczonych przez miejskie mury, zaś całe zaplecze gospodarcze to kilka wsi podmiejskich zajmujących oba brzegi Warty. Ówczesne miasto zajmowało powierzchnię ok. 21 ha z liczbą mieszkańców szacowaną na 4 tys. osób (w czasach nam współczesnych tyle liczą dwie średniej wielkości wsie). Miejsca użyteczności publicznej ograniczono do placów, rynku i kościołów. Nieliczne ogrody w formie wirydarzy przyklasztornych były jedynymi skupiskami zieleni stricte miejskiej. Do XVI w. w Poznaniu było dość ciasno – mury ograniczały rozrastanie się miasta, a jego mieszkańców nieustannie przybywało. W pierwszej połowie XVI w. liczba ludności Poznania wzrosła do 20 tys. Było to spowodowane rozwojem kultury i nauki oraz powstałych ośrodków edukacyjnych – choćby Kolegium Jezuickiego czy Akademii Lubrańskiego, znaczącym wzrostem wiedzy medycznej, dalszym rozwojem handlu i rzemiosła. Taki postęp wymusił niejako zasiedlenie przedmieść i rozbudowę przestrzenną miasta. Nadal jednak brakowało zieleni miejskiej dostępnej dla ogółu społeczeństwa.

Rozrastająca się tkanka

Dopiero...