Po raz pierwszy w Polsce in house pojawił się w usługach transportowych już w grudniu 2009 r. Obecnie coraz więcej gmin i związków międzygminnych wdraża ten mechanizm lub przymierza się do tego. Jak aktualne regulacje prawne wpływają na kierunki prac nad wdrożeniem umów in house? Co in house oznacza dla mieszkańców: niższe opłaty czy spadek a może wzrost jakości usług?

Odpowiedzi na te pytania szukali uczestnicy Forum Menadżerów Komunalnych, które odbyło się 17 października r. w Zielonej Górze. W spotkaniu, zorganizowanym przez Krajowe Forum Dyrektorów Zakładów Oczyszczania Miast oraz redakcję miesięcznika „Przegląd Komunalny”, wzięli udział m.in. przedstawiciele przedsiębiorstw komunalnych i samorządu z całego kraju – zarówno tych, które wdrożyły już u siebie in house, jak i tych, które widzą w tym rozwiązaniu panaceum na obecne problemy.

Do tego właśnie aspektu odniosła się Małgorzata Frąckowiak przewodnicząca Zarządu Związku Gmin Zagłębia Miedziowego w Polkowicach - Zagospodarowanie w formie powierzenia, transport odpadów w formie in-house – to nasz plan na najbliższe tygodnie. Związek od niedawna, bo zaledwie od miesiąca jest właścicielem spółki komunalnej. Dotychczas zadania z zakresu odbioru i zagospodarowania były zlecane w trybie przetargowym. Ostatni przetarg, ostatecznie unieważniony, pokazał jak wysokie ceny oferują firmy prywatne. Stąd pomysł Związku na posiadanie własnej spółki komunalnej.

Zysk?...